Ulotki wyborcze kandydata PiS-u w gazetkach znanej sieci. Jest odpowiedź firmy i polityka

2 min. czytania
05.10.2023 09:39
Obserwuj nas na Google

W gazetkach promocyjnych znanej sieci drogerii znalazły się ulotki Grzegorza Wróbla, który kandyduje z okręgu numer 7 z list Prawa i Sprawiedliwości. Wirtualna Polska skontaktowała się z politykiem, który o sprawie nie wiedział. - Pierwsze słyszę. Nie wiem, o co chodzi. Ulotki roznoszą wolontariusze, czy ja, osobiście po różnych miejscach, jak np. targ - powiedział Grzegorz Wróbel w rozmowie z Wirtualną Polską.

Ulotki w gazetkach promocyjnych
fot. TikTok/@Niewyparzona_pudernica

W środę 4 października na platformie TikTok został opublikowany film, w którym jedna z internautek podnosi zwinięte w rulon gazetki promocyjne znanej sieci drogerii. Po rozwinięciu w środku znajduje ulotkę wyborczą Grzegorza Wróbla, który kandyduje z okręgu numer 7 z list Prawa i Sprawiedliwości. "Pisowskie ulotki ukryte w ulotkach Rossmann, co na to Rossmann?" - pyta oburzona autorka nagrania.

Nagranie stało się bardzo popularne w mediach społecznościowych. Tylko na platformie TikTok wideo zostało odtworzone blisko pół miliona razy. Internauci zaczęli też masowo oznaczać firmę Rossmann, aby uzyskać odpowiedź.

Redakcja poleca

Ulotki kandydata z PiS-u w gazetkach Rossmann. Firma wydała oświadczenie

"Firma Rossmann nie prowadzi działalności politycznej, rozumianej także jako kolportowanie ulotek wyborczych. Wyjaśniamy z firmą kolporterską, jak doszło do tego, że jeden z kandydatów posłużył się naszą gazetką w promocji swojej kandydatury. Nie miał na to naszej zgody" - przekazała w komunikacie firma Rossmann.

"Sugerowanie, że Rossmann popiera jakiegoś konkretnego kandydata lub partie jest nadużyciem, próbą «podparcia» się naszą popularną marką wbrew naszej woli" - dodała w komunikacie Agata Nowakowska, rzeczniczka prasowa firmy Rossmann.

Wirtualna Polska skontaktowała się z politykiem Prawa i Sprawiedliwości, którego ulotki trafiły do gazetek. Grzegorz Wróbel o sprawie nie wiedział. - Pierwsze słyszę. Nie wiem, o co chodzi. Ulotki roznoszą wolontariusze, czy ja, osobiście po różnych miejscach, jak np. targ - powiedział Grzegorz Wróbel w rozmowie z Wirtualną Polską.

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET