Wykolejony pociąg pod Warszawą. Kilka cystern zjechało z nasypu, na miejscu akcja służb
Pociąg towarowy wykoleił się we wsi Uwieliny pod Warszawą. Na linii łączącej Skierniewice z Łukowem ze składu 35 cystern wykoleiło się osiem, z czego sześć z nich zjechało z nasypu. Na miejscu pracują służby.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co się wydarzyło w Uwielinach z pociągiem z cysternami.
- Jakie działania podjęły służby na miejscu wypadku.
- Dlaczego doszło do wykolejenia pociągu w powiecie piaseczyńskim.
- Które służby uczestniczyły w zabezpieczeniu terenu wypadku.
Uwieliny. Wykolejony pociąg pod Warszawą. Kilka cystern zjechało z nasypu
Do zdarzenia doszło w nocy z poniedziałku na wtorek we wsi Uwieliny w powiecie piaseczyńskim pod Warszawą. Na linii łączącej Skierniewice z Łukowem ze składu 35 cystern wykoleiło się osiem, z czego sześć z nich zjechało z nasypu. Na miejscu pracują służby. Jak dowiedziało się Radio ZET, pierwsze zgłoszenie nadeszło tuż po godz. 1 w nocy. Na miejsce, pojechało ponad 20 zastępów strażaków. Teraz przede wszystkim zabezpieczają oni teren wypadku.
- Obecnie nie mamy potwierdzenia, żeby którakolwiek z cystern uległa uszkodzeniu. Czekamy tutaj na działania ze strony kolei i wtedy dopiero strażacy przystąpią do przepompowywania oleju napędowego do podstawionych cystern - relacjonował w rozmowie z Radiem ZET bryg. Łukasz Darmofalski ze piaseczyńskiej Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej.
Na szczęście nikomu nic się nie stało, pociąg towarowy jadący z przeciwka po drugim torze zdołał zatrzymać się na czas. Jak przekazał Radiu ZET rzecznik PKP PLK Karol Jakubowski, w zasadzie wykluczono udział osób trzecich. Dokładne przyczyny wypadku będą oczywiście badali eksperci. Najważniejsze jest to, że wypadek nie powoduje żadnych zakłóceń w ruchu pociągów pasażerskich, ponieważ tym odcinkiem takie pociągi nie jeżdżą od lat
Do samego wykolejonego pociągu na ten moment nie można dojść. Na miejscu są dziesiątki, jeśli nie setki policjantów, którzy obstawiają cały teren. W słońcu, które niedawno wzeszło, widać z daleka tylko ostatnią cysternę ze składu, który się wykoleił. Jest naprawdę bardzo zimno - termometr pokazuje tu -22 stopnie, a na pewno taki mróz jest jedną z możliwych przyczyn katastrofy.
Źródło: Radio ZET/Tomasz Kubat
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET