15-latek wypchnięty z tramwaju, bo miał tęczową frotkę. Szokująca reakcja policjanta

2 min. czytania
04.07.2023 17:53
Obserwuj nas na Google

15-latek został zaatakowany w jednym z warszawskich tramwajów po niedawnej Paradzie Równości. Pijany mężczyzna opluł go, zwyzywał, a następnie wyrzucił za drzwi, bo chłopak miał na sobie tęczową frotkę. Poszkodowany poprosił o pomoc policjanta, ale ten doradził mu, żeby "podał rękę na zgodę" napastnikowi. Sprawa trafiła już do Komendy Stołecznej Policji.

Warszawa
fot. Bartłomiej Magierowski/East News, Shutterstock.com (zdjęcie ilustracyjne)

Do zdarzenia, które opisała stołeczna "Gazeta Wyborcza", doszło 17 czerwca ok. godz. 19 po Paradzie Równości w Warszawie. Wracający z niej 15-letni Józef był świadkiem napastliwego zachowania jednego z pasażerów w stosunku do młodych ludzi, którzy również mieli uczestniczyć w wydarzeniu. Miał ich wyzywać i opluwać.

15-latek wypchnięty z tramwaju za tęczową frotkę

Gdy chłopak zwrócił uwagę mężczyźnie, ten przekierował swoją agresję na niego. - Wtedy zauważył, że ja też mam tęczową frotkę i swoją złość skierował na mnie. Wyzywał mnie, że jestem "pier... pedałem", że sobie "ch... w dupę wsadzamy" - relacjonował nastolatek. Następnie agresor użył wobec niego siły fizycznej i wypchnął go z pojazdu.

Józefowi udało się z powrotem wejść do autobusu. Wezwał straż miejską, a także poprosił o interwencję policjantów, którzy stali niedaleko przystanku. Funkcjonariusze wyprowadzili napastnika z tramwaju i wysłuchali jego wersji wydarzeń. Następnie rozmawiali z Józefem. Jeden z mundurowych powiedział mężczyźnie, że ma przeprosić nastolatka i poradził, by obaj podali sobie ręce na zgodę.

Redakcja poleca

- Odmówiłem podania mu ręki. Powiedziałem, że chcę, żeby poniósł konsekwencje - opowiadał 15-latek w rozmowie z "Wyborczą". Policjant argumentował, że nie ma podstaw do interwencji, jeśli na ciele poszkodowanego "nie ma wyraźnych śladów pobicia". Dodatkowo, funkcjonariusz próbował wmówić Józefowi, że ten "szuka rozgłosu" i że "był na paradzie, a nie toleruje poglądów innych". 

Skarga do stołecznej policji. Interweniuje biuro RPO

W trakcie zajścia zarówno agresor, jak i jego partnerka, mieli cały czas się awanturować. Jak podała "GW", po badaniu alkomatem okazało się, że mężczyzna ma ok. promila alkoholu w organizmie. Został zabrany na izbę wytrzeźwień. Zgłoszenie 15-latka nie zostało jednak przyjęte.

Józef nie pozostawił jednak tej sprawy bez konsekwencji. Złożył na policjanta oficjalną skargę w Komendzie Stołecznej Policji. "W moim przekonaniu jego działania miały charakter poniżający. Funkcjonariusz zbierał informacje na temat moich poglądów politycznych, czym naruszył konstytucyjne prawo do prywatności". W kwestii wyjaśnienia tej sprawy do KSP zwróciło się również biuro Rzecznika Praw Obywatelskich.

NAPISZ DO NAS

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś intrygującego lub bulwersującego? Chcesz, żebyśmy opisali ważny problem? Napisz do nas! Informacje, zdjęcia i nagrania możesz przesłać nam na informacje@radiozet.pl.

RadioZET.pl/warszawa.wyborcza.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET