Nie świętujmy Nowego Roku fajerwerkami. Sylwester to koszmar dla zwierząt

2 min. czytania
27.12.2023 13:59
Obserwuj nas na Google

Wielu amatorów petard i fajerwerków nie wyobraża sobie bez nich nocy sylwestrowej. Jednak obrońcy i posiadacze zwierząt apelują o zaniechanie używania ogni sztucznych i głośnych wystrzałów. Dla czworonogów sylwester to najgorsza noc w roku.

Sylwester w Krakowie
fot. East News/WOJCIECH MATUSIK/POLSKAPRESS

Krakowskie Stowarzyszenie Obrony Zwierząt apeluje, aby ze względu na dobro zwierząt nie świętować nadejścia Nowego Roku głośnymi petardami i fajerwerkami. "Pamiętajmy, że zwierzęta mają znacznie czulszy słuch i słyszą wystrzały o wiele głośniej niż ludzie, a sylwestrowa kanonada wywołuje u nich niewyobrażalne stany lękowe i przerażenie" - piszą członkowie KSOZ w mediach społecznościowych. "W rezultacie ta jedyna w roku noc to także czas masowych zaginięć i ucieczek psów czy kotów, które często nigdy nie zostają odnalezione, a w wielu przypadkach kończy się to ich śmiercią" - dodają.

Zakaz sprzedaży petard na razie odrzucony

Zwolennicy zakazu używania petard i fajerwerków mają nadzieję, że na apelach się nie skończy. Walczą o wprowadzenie zakazu sprzedaży i używania ogni sztucznych. Radny Łukasz Gibała, lider stowarzyszenia "Kraków dla Mieszkańców" także zwrócił się z apelem do mieszkańców o poparcie zakazu używania fajerwerków, a do premiera i nowego rządu z petycją w sprawie wprowadzenia zmian w przepisach dotyczących ich sprzedaży i użycia.

Na razie, jak przypomina we wpisie na Facebooku KSOZ, Rada Miasta Krakowa odrzuciła petycję Krakowskiego Stowarzyszenia Obrony Zwierząt w sprawie wprowadzenia całkowitego zakazu sprzedaży petard i fajerwerków na miejskich targowiskach.

Dołącz do grupy "Radio ZET - wiadomości z Krakowa" na Facebooku

Redakcja poleca

Wystrzały w sylwestra przerywają sen zimowy zwierząt

Z podobnym apelem występują przed sylwestrem przyrodnicy z Tatrzańskiego Parku Narodowego. 4 lata temu radni Zakopanego uchwalili zakaz odpalania sztucznych ogni na terenie gminy, nie dotyczy on jednak prywatnych posesji.

Pracownicy TPN zwracają uwagę mieszkańcom Podhala i przyjezdnym, że huk i wystrzały powodują ogromny stres u wszystkich zwierząt, tych domowych i dzikich - bytujących w górach. Dla nich sylwestrowa noc jest prawdziwym koszmarem. - Te zwierzęta, które zapadają w sen zimowy najczęściej pod wpływem fajerwerków się budzą i kosztuje je to dużo energii - mówi Tomasz Zając z TPN w rozmowie z reporterem Radia ZET Przemkiem Tarankiem. - Pozostałe zwierzęta, jak jelenie, kozice też się płoszą - dodaje.

Źródło: Radio ZET/KSOZ

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET