Weronika leży pod respiratorem, wokół niej powódź. Ta historia poruszyła całą Polskę
Dramatyczna historia 16-letniej Weroniki cierpiącej na SMA z Nysy poruszyła serca internautów. Nastolatka jest podłączona pod aparaturę podtrzymującą życie. Z powodu powodzi w każdej chwili mogło dojść do przerwy w dostawie zasilania, a to oznaczałoby poważne zagrożenie dla jej życia i zdrowia. Na dramatyczny apel matki o agregat zareagował poseł Łukasz Litewka.
Powódź w Polsce. 16-latka z Nysy poruszyła serca internautów
We wtorek (17.09) na profilu posła Łukasza Litewki w mediach społecznościowych pojawił się dramatyczny wpis. "Nie wiem, co napisać, bardzo was proszę o pomoc. Kilkanaście minut temu dowiedziałem się o Weronice, 16-letniej dziewczynce, która bez ruchu leży w łóżku na pierwszym piętrze w swoim mieszkaniu w Nysie" - rozpoczął polityk znany z angażowania się w akcje charytatywne. Ze względu na sytuację powodziową oraz stan nastolatki ewakuacja była praktycznie niemożliwa.
"Na chwilę obecną poziom wody nie zagraża Weronice, ale jeśli dojdzie do braku prądu, to aparatura zatrzyma się po 6 godzinach. W rozpaczliwej relacji mama Weroniki prosi o agregat" - dodał poseł. Łukasz Litewka zaapelował do swoich odbiorców o pomoc w zakupie agregatu oraz jak najszybszego transportu sprzętu do Nysy. "Weronika kilka dni temu miała urodziny, chyba nie tak sobie je wyobrażała. Proszę o pomoc dla tej dziewczynki" - zaznaczył.
Pomoc dla Weroniki nadeszła błyskawicznie
Niespełna kilka minut po opublikowaniu wpisu w mediach społecznościowych pojawiły się dobre wieści. Łukasz Litewka poinformował, że zgłosili się do niego ratownicy, którzy jeszcze tego samego dnia zaoferowali transport nowego agregatu do Nysy. "Podjedzie zespół karetką, to przy okazji sprawdzi od strony medycznej, czy wszystko ok. Na agregat możemy wystawić fakturę, bo niestety, ale nie możemy oddać go za darmo, chociaż bardzo byśmy chcieli" - czytamy w treści korespondencji opublikowanej przez posła. Łukasz Litewka dodał krótki komentarz: "szanuję, kupuję".
W środę (18.09) chwilę przed pierwszą w nocy ratownicy razem z agregatem dotarli do Weroniki w Nysie. "Łukaszu, meldujemy wykonanie zadania. Życie jest niesprawiedliwe. Mały pokój, a w środku łóżko dziecka podpiętego do aparatury i łóżko rodziców. Agregat macie od nas za darmo - Bóg by się na nas obraził, gdybyśmy wystawili fakturę - napisali medycy ze Zintegrowanej Służby Ratowniczej.
Źródło: Radio ZET/Łukasz Litewka - Facebook
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET