"Wojskowa ciężarówka zaczęła się topić", "była tragedia". Dramatyczne relacje z Chałupek
Chałupki - niewielka wieś w gminie Krzyżanowice tuż przy granicy z Czechami. Przez powódź ewakuowanych zostało tu około dwustu osób, które nadal nie mogą wrócić do swoich domów, ponieważ istnieje ryzyko przemoczenia wałów. Z poruszaniem się przez zalane tereny mają problem nawet pojazdy wojskowe - jedną z ciężarówek mieszkańcy, którzy pozostali na miejscu, wyciągnęli traktorami.
Chałupki. Niewielkie ryzyko rozmoczenia wałów
Wczoraj poziom Odry w Chałupkach przekraczał 700 centymetrów - przy stanie alarmowym określonym na 420 centymetry. - Sytuacja była bardzo poważna - mówi w rozmowie z reporterem Radia ZET Mateuszem Szkudlarkiem pan Rafał, jeden z okolicznych mieszkańców.
- Tu się wojsko topiło ciężarówką. Wyciągaliśmy ją traktorami. Dzisiaj woda już opadła, ale wczoraj była tragedia. Wszystko w mgnieniu oka zostało zalane. Podobnie było w 1997 roku. Też wszystko pływało - opisywał pan Rafał.
Na pytanie, czy spodziewał się, że taka powódź może przyjść, odparł: - Było to do przewidzenia, bo tutaj Odra z Olzą się łączy i jak naciśnie woda z gór, od strony Czech, to my tu jesteśmy zalewani.
Sytuacja w Chałupkach jest w tej chwili stabilna. Służby cały czas monitorują sytuację. Jest jeszcze niewielkie ryzyko rozmoczenia wałów. Dlatego dopóki woda nie opadnie, ewakuowani mieszkańcy nie będą mogli wrócić do domów.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET