Wpadka na debacie w TVP. Potem Morawiecki naruszył zasady

2 min. czytania
09.10.2023 20:03
Obserwuj nas na Google

Wpadka na debacie wyborczej w TVP. Widzowie podczas pytania dotyczącego bezpieczeństwa zobaczyli planszę z napisem "bezrobocie". W dalszej części programu premier Mateusz Morawiecki naruszył zasady debaty i zadał pytanie Donaldowi Tuskowi.

Prowadzący debatę w TVP
fot. TVP

Wpadka na antenie TVP podczas debaty wyborczej. Prowadzący ogłaszali kolejną rundę pytań pod tytułem "bezpieczeństwo", a widzowie na ekranie zobaczyli planszę z napisem "bezrobocie". - W kwestii obrony Rzeczpospolitej politycy prezentują dwa przeciwstawne pomysły - tak rozpoczął pytanie w sprawie bezpieczeństwa prowadzący debatę Michał Rachoń.

Prowadzący debatę zaznaczył, że w tej kwestii ugrupowania mają różne koncepcje. Wskazał też, że PO-PSL zakładało w przypadku ataku ze wschodu m.in. oparcie obrony o strategiczną rubież na linii Wisły, natomiast rząd Zjednoczonej Prawicy zakłada m.in. obronę całego terytorium Polski i zbudowanie nowocześnie uzbrojonej armii.

Redakcja poleca

Mateusz Morawiecki naruszył zasady debaty w TVP

Mateusz Morawiecki w trakcie debaty wyborczej w TVP złamał jej zasady. Premier zadał pytanie liderowi Platformy Obywatelskiej wbrew wcześniej ustalonym zasadom. - Zacznę od takiego pytania do Donalda Tuska. Wiem, że dostał pan wazon ze złotem i srebrem od Putina w 2010 roku. Za co dostał pan ten wazon i ile jest wart? - pytał w czasie swojej wypowiedzi Mateusz Morawiecki.

Zgodnie z zasadami narzuconymi przez Telewizje Polską, w czasie debaty uczestnicy mieli mieć łącznie po siedem minut na udzielenie odpowiedzi. Każdy z uczestników otrzymał sześć pytań oraz miał 60 sekund na swobodną wypowiedź. Politycy nie mogli zadawać pytań konkurentom.

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET