`

Zabójstwo dwóch osób w Radlinie. Prokuratura ujawnia nowe fakty

2 min. czytania
09.10.2023 19:07
Obserwuj nas na Google

Brutalne morderstwo w Radlinie w województwie śląskim. Prokuratura ujawnia, że do zbrodni doszło podczas zakrapianej alkoholem imprezy. Sprawca znał swoje ofiary. - Jak sam przyznał, w trakcie spotkania towarzyskiego zabił najpierw mężczyznę, a następnie kobietę - przekazała w rozmowie z PAP rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Gliwicach Joanna Smorczewska.

Policyjne radiowozy
fot. NewsLubuski/East News

W piątek 6 października w mieszkaniu przy ulicy Mariackiej w Radlinie w województwie śląskim znaleziono ciała 60-letniej kobiety i 53-letniego mężczyzny. Służby już na początku postępowania nie potwierdziły jednej ze wstępnych hipotez, która zakładała rozszerzone samobójstwo. Na miejscu zbrodni przez wiele godzin pracowali policjanci z grupy dochodzeniowo-śledczej pod nadzorem prokuratora.

W trakcie postępowania prowadzonego przez Prokuraturę Rejonową w Wodzisławiu Śląskim ustalono i zatrzymano sprawcę zabójstwa. - To mężczyzna urodzony w 1977 r., który znał ofiary. Jak sam przyznał, w trakcie spotkania towarzyskiego zabił najpierw mężczyznę, a następnie kobietę - powiedziała w rozmowie z PAP rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Gliwicach Joanna Smorczewska.

Redakcja poleca

Zabójstwo dwóch osób w Radlinie. Prokuratura ujawnia nowe szczegóły

Jak ustalił "Super Express" pani Mariola (60 lat) i pan Marek (53 lata) żyli w konkubinacie. Para zaprosiła do mieszkania 43-letniego znajomego. Podczas zakrapianej alkoholem imprezy miało dojść do nieporozumienia. To wtedy 43-latek wziął do ręki maczetę i zaatakował swoich znajomych.

- Według wstępnych oględzin, ofiary zginęły od ran tłuczonych zadanych maczetą - powiedziała Joanna Smorczewska. Dokładne przyczyny śmierci pani Marioli i pana Marka zostaną ustalone w trakcie sekcji zwłok.

Zabójca trafił do aresztu, gdzie spędzi najbliższe trzy miesiące. Mężczyźnie grozi teraz kara nawet dożywotniego więzienia.

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET