„Doświadczeni kierowcy”. Szef firmy transportowej zabrał głos po wypadku na Węgrzech
- Wszyscy, którzy uczestniczyli w wypadku, są obecnie w szpitalach na badaniach medycznych - powiedział w rozmowie z Polsat News Tadeusz Dykas, właściciel firmy transportowej, której autobus uległ wypadkowi na Węgrzech. Przekonywał, że kierowcy, który byli zaangażowani w podróż, mieli duże doświadczenie w poruszaniu się na tej trasie.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co wydarzyło się podczas wypadku polskiego autobusu na Węgrzech.
- Jakie były bezpośrednie przyczyny tragicznego wypadku.
- Dlaczego premier i MSZ zaangażowali się w sprawę wypadku.
- Które kroki podjęto po wypadku w celu pomocy poszkodowanym.
Węgry. Tragiczny wypadek polskiego autokaru
Do tragicznego wypadku z udziałem polskiego autobusu doszło ok. godz. 1 w nocy z soboty na niedzielę na autostradzie M3 pomiędzy miejscowościami Mezőkeresztes i Mezőnagymihály w północno-wschodniej części Węgier. W pojeździe, którym pielgrzymi z Podkarpacia wracali do kraju z bośniackiego Medjugorje, było 59 polskich obywateli - 57 pasażerów i dwóch kierowców. W okolicy miejscowości Mezokeresztes wpadł do rowu i przewrócił się.
W rozmowie z Polsat News głos zabrał właściciel firmy transportowej, której autobus uległ wypadkowi na Węgrzech. - O 7 rano byliśmy na miejscu wypadku. Wszyscy Ci, którzy uczestniczyli w tym zdarzeniu, są obecnie w szpitalach - powiedział. - Te osoby, które są zdolne do powrotu do kraju, mogą z nami wracać - dodał.
- Było tam dwóch kierowców. Rozmawiałem z jednym z nich, tym rannym .Drugi z kierowców jest przesłuchiwany. Nie mam z nim kontaktu, bo telefony zostały w autokarze - mówił rozmówca Polsat News. Przekonywał, że nie zna przyczyny wypadku oraz, że obaj kierowcy byli doświadczeni i wielokrotnie poruszali się już wcześniej na tej trasie.
Nie żyje 12 osób. Interweniowali premier i MSZ
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych potwierdziło, że 12 osób nie żyje. Oprócz tego 10 osób jest w ciężkim stanie, z czego pięcioro w stanie zagrożenia życia. Premier Donald Tusk podjął decyzję, że służby medyczne i przedstawiciele MSZ polecą na Węgry specjalnym samolotem. Wiadomo również, że w sprawie wypadku ruszyło śledztwo prokuratury. Według wstępnych informacji węgierskiej policji kierowca zasnął podczas jazdy. Osoba kierująca autokarem została zatrzymana.
Źródło: Radio ZET/PAP/Polsat News
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET