Wyrok w sprawie liderek Strajku Kobiet. Tak uzasadnił go sąd
Zapadł wyrok w sprawie liderek Strajku Kobiet, które zostały oskarżone w 2021 roku o sprowadzenie niebezpieczeństwa dla życia i zdrowia w związku z organizacją masowych protestów w trakcie pandemii.
Wyrok ws. trzech liderek Strajku Kobiet
Liderki Ogólnopolskiego Strajku Kobiet: Marta Lempart, Klementyna Suchanow i Agnieszka Czerederecka usłyszały w czwartek 3 października w Sądzie Okręgowym w Warszawie wyrok w sprawie organizowanych przez nie masowych protestów po wyroku Trybunału Konstytucyjnego, ograniczającym prawo kobiet do aborcji. Sąd stwierdził, że nie są winne zarzucanych im czynów.
Według prokuratury w dniach 22, 23, 24, 26, 27, 28 i 30 października, 18, 19 i 28 listopada oraz 9 i 13 grudnia 2020 r., "działając wspólnie i w porozumieniu z innymi osobami, w wykonaniu z góry powziętego zamiaru w krótkich odstępach czasu, sprowadziły niebezpieczeństwo dla zdrowia i życia wielu osób poprzez doprowadzenie do zagrożenia epidemiologicznego w postaci możliwego zarażenia się wirusem SARS-CoV-2 i szerzenia się choroby zakaźnej COVID-19 w ten sposób, że zorganizowały i przeprowadziły marsze na ulicach Warszawy w celu wyrażenia sprzeciwu wobec wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 22 października (...) wbrew ograniczeniom wskazanym w Rozporządzeniu Rady Ministrów z dn. 9 października 2020 r." - informuje Wyborcza.pl.
- Nie ma wątpliwości co do tego, że oskarżone były twarzami tych zgromadzeń spontanicznych, jednak nie ma wątpliwości, że była to mobilizacja kobiet i nie tylko kobiet w ramach sprzeciwu dla restrykcyjnego naruszenia ich praw. Podjęte przez oskarżenie działania nie pozwoliły na udokumentowanie i udowodnienie związku przyczyno-skutkowego z organizacją protestów i zagrożenia życia lub zdrowia podczas pandemii. Nie można stwierdzić, że osoby, które protestowały, były zarażone koronawirusem. Nie można stwierdzić, w jakim sensie uczestniczenie w tych zgromadzeniach przyczyniły się do wzrostu liczby zakażeń - uzasadnił swoją decyzję sąd.
Źródło: Radio ZET/Wyborcza.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET