Wystarczy jeden błąd i certyfikatu nie będzie. Tak sprawdzają rogale świętomarcińskie

2 min. czytania
27.10.2026 15:01
Obserwuj nas na Google

Blisko 100 piekarni i cukierni odebrało certyfikaty potwierdzające, że wypieka rogale świętomarcińskie zgodnie z tradycyjną recepturą. Cukiernicy podkreślają, że kontrolerzy sprawdzają cały proces produkcji, a odstępstwa od zasad mogą pozbawić prawa do używania chronionej nazwy.

Poznań
fot. Adam Kaźmierczak

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak uzyskać certyfikat na wypiek rogali świętomarcińskich.
  • Dlaczego jakość składników jest kluczowa w rogalach świętomarcińskich.
  • Które składniki są zgodne z tradycyjną recepturą rogali.
  • Dlaczego masło nie jest używane w tradycyjnych rogalach.

Rogale świętomarcińskie. Około 100 cukierni z certfyfikatami

11 listopada w Polsce kojarzy się z Narodowym Świętem Niepodległości. W Poznaniu jednak tego dnia przypada jeszcze jedno święto - tradycyjne Imieniny Ulicy Święty Marcin, które nie mogłyby się obejść bez frykasu, jakim bez wątpienia są rogale świętomarcińskie. 

We wtorek blisko 100 cukierni i piekarni otrzymało specjalne certyfikaty, które poświadczają, że ich wypieki są zgodne z tradycyjną recepturą. Na miejscu był też reporter Radia ZET, który pytał, jakie znaczenie ma ten odnawiany każdego roku dokument. 

- Moja firma była w kapitule, która ten certyfikat zakładała, więc ja po prostu jestem zobowiązany, żeby robić wszystko zgodnie z recepturą i z wymaganiami znaku graficznego Unii Europejskiej - powiedział poznański cukiernik Ryszard Gębiak, który również odebrał we wtorek swój certyfikat na najbliższy rok. 

Jak można uzyskać certyfikat?

Cukiernik tłumaczył też, że certyfikat jest bezpośrednio związany z głęboko zakorzenioną tradycją i recepturą na rogale świętomarcińskie. - Wiem, że coraz więcej firm zwyczajnie się o niego nie ubiega, ale myślę, że ludzie zobaczą, które rogale są lepsze - dodał. 

Redakcja poleca

- Chcąc uzyskać taki certyfikat, trzeba zgłosić się do komisji jakości. Ona, co ważne bez zapowiedzi, pojawi się w zakładzie i będzie przyglądać się całemu procesowi produkcji. Od samego początku, czyli przygotowania nadzienia i ciasta, aż do wykończenia rogala - wyjaśnił.

Co jest najważniejsze w rogalu świętomarcińskim?

A co jest najważniejsze w tradycyjnym rogalu świętomarcińskim? - Przede wszystkim produkty wysokiej jakości. Świeże jaja, świeże orzechy. Bardzo ważna jest też jakość wykorzystywanego białego maku. Ciasto musi być zrobione z porządnej margaryny, zaciągane zgodnie z wymogami, schładzane. To nie może być robione „na szybko" - tłumaczył Ryszard Gębiak. 

- Ja używam polskiej margaryny. W tej chwili pojawiła się moda na stosowanie masła - to już nie jest rogal świętomarciński, bo to nie odpowiada recepturze. Masło ma niższą temperaturę topnienia, a więc te rogale smakują zupełnie inaczej - dodał.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET