`

Zaatakował nożem ojczyma. 17-latek zatrzymany, prokuratura przekazała szczegóły

2 min. czytania
07.05.2026 12:47
Obserwuj nas na Google

17-latek podejrzany o ugodzenie nożem swego ojczyma w Pomykowie (woj. lubelskie) został aresztowany. Nastolatek miał zadać ojczymowi co najmniej jeden cios w okolicę żołądka. Pokrzywdzony obecnie przebywa w szpitalu.

policja
fot. Shutterstock

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie obrażenia odniósł pokrzywdzony w wyniku ataku.
  • Dlaczego 17-latek nie może zostać skazany na dożywocie.
  • Co przyczyniło się do decyzji o aresztowaniu podejrzanego.
  • Jakie były relacje między 17-latkiem a jego ojczymem przed atakiem.

Zaatakował ojczyma nożem. 17-latek zatrzymany

Dzięki szybko udzielonej pomocy medycznej pokrzywdzonego udało się uratować - poinformowała w czwartek rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Gorzowie Wlkp. Mariola Wojciechowska-Grześkowiak. 17-latek usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa. Grozi mu za to kara pozbawienia wolności na czas nie krótszy od 10 lat albo dożywocie.

- Podejrzany w chwili czynu nie ukończył 18 lat, jest osobą młodocianą, więc nie orzeka się wobec takiego sprawcy kary dożywotniego pozbawienia wolności - wyjaśniła rzeczniczka.

Jak wynika z ustaleń śledczych nastolatek i jego ojczym pozostawali w wieloletnim konflikcie. 3 maja w nocy w ich domu w Pomykowie 17-latek miał zadać starszemu mężczyźnie co najmniej jeden cios nożem w okolicę żołądka. Pokrzywdzony doznał obrażeń ciała w postaci pękniętej śledziony i rany kłutej żołądka. Dzięki szybkiej reakcji życie mężczyzny zdołano uratować. Obecnie przebywa w szpitalu.

Redakcja poleca

Nastolatek nie przyznaje się do winy

Nastolatek został zatrzymany przez policję na miejscu zdarzenia. Przesłuchany w charakterze podejrzanego Patryk B. nie przyznał się do zadania ciosu nożem. Nie zaprzeczył jednak, że był na miejscu zdarzenia.

Prokurator Wojciechowska-Grześkowiak przekazała, że podstawą wniosku o aresztowanie chłopaka była m.in. obawa matactwa procesowego, tym bardziej że bezpośrednimi świadkami zdarzenia były osoby najbliższe pokrzywdzonemu i sprawcy. Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Gorzowie Wlkp.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET