Zabójstwo 16-letniej Mai z Mławy. Biegli ocenili poczytalność Bartosza G.
- Nie ma podstaw do kwestionowania poczytalności Bartosza G. w chwili popełnienia czynu - mówi portalowi RadioZET.pl prokurator Bartosz Maliszewski. Opinia biegłych psychiatrów pozwala prokuraturze kontynuować śledztwo przeciwko podejrzanemu o zabójstwo Mai z Mławy.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co orzekli biegli psychiatrzy po obserwacji Bartosza G.
- Jakie są dalsze kroki prokuratury i obrony.
- Co grozi Bartoszowi G.
- Aktualny stan zdrowia psychicznego podejrzanego pozwala na jego udział w postępowaniu oraz na prowadzenie obrony w sposób samodzielny i rozsądny - wyjaśnia prokurator Bartosz Maliszewski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Płocku.
W połowie kwietnia portal RadioZET.pl jako pierwszy poinformował o zakończeniu czterotygodniowej obserwacji psychiatrycznej 18-letniego Bartosza G. w Mazowieckim Specjalistycznym Centrum Zdrowia im. prof. Jana Mazurkiewicza w Pruszkowie. Psychiatrom wystarczył standardowy czas na badanie podejrzanego o zabójstwo Mai.
Ponad 100 stron o stanie psychicznym Bartosza G.
Dopiero dwa miesiące później płocka prokuratura otrzymała opinię psychiatryczną Bartosza G. sporządzoną przez lekarzy z Pruszkowa. - Dokument jest obszerny. Ma ponad 100 stron. Prokurator musi dokładnie zapoznać się z jego treścią - informuje Maliszewski.
Z opinią musi zapoznać się również pełnomocnik podejrzanego. Może składać wnioski o jej uzupełnienie, a nawet powołanie nowego zespołu biegłych. Mecenas Paweł Aranowski przekazał nam, że kolejne kroki podejmie po zapoznaniu się z dokumentami.
Na temat stanu psychicznego 18-latka opiniowało pięciu biegłych - trzech psychiatrów i dwóch psychologów. - Biegli uznali, że w chwili czynu podejrzany miał pełną zdolność rozpoznania jego znaczenia i pokierowania swoim zachowaniem - opowiada prokurator.
Pod koniec grudnia ubiegłego roku nastolatek usłyszał zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. Wyniki sekcji zwłok 16-letniej Mai wykazały, że przyczyną zgonu były rozległe obrażenia głowy. Bliscy ofiary relacjonowali mediom, że Maja była torturowana. - Pękło mi serce. W najstraszniejszych horrorach nie ma takich scen, proszę mi uwierzyć. W moim życiu nie będzie już szczęścia, nie zaznam spokoju - mówił ojciec Mai reporterowi Radia ZET.
Ojciec ofiary: „Odpowiednia byłaby kara śmierci”
Bartosz G. przebywa na oddziale dla tymczasowo aresztowanych w Zakładzie Karnym w Płocku. Areszt kończy się pod koniec czerwca, ale prokuratura złożyła do sądu wniosek o przedłużenie go o kolejne trzy miesiące. W tym czasie śledczy powinni zamknąć śledztwo w sprawie zabójstwa Mai K. Prokurator dysponuje solidnym materiałem dowodowym przeciwko Bartoszowi G. Nastolatek prawdopodobnie będzie odpowiadał przed sądem za zabójstwo o rok młodszej koleżanki. Grozi mu od 15 do 30 lat więzienia.
- Przyjąłem sobie za cel, żeby doprowadzić do sprawiedliwości, żeby wszyscy, którzy ponoszą winę, zostali ukarani. Tylko tyle mogę teraz zrobić dla swojego dziecka. Żądam 30 lat pozbawienia wolności, co i tak w żadnym stopniu nie ukoi bólu, bo to za niska kara za to, co ten człowiek zrobił. Jako ojciec, myślę, że za tak okrutną zbrodnię odpowiednia byłaby kara śmierci - powiedział Radiu ZET ojciec zamordowanej Mai.
Zgodnie z przepisami wobec nieletniego nie może być orzekane dożywocie. Bartosz G. w momencie dokonywania zarzucanych mu czynów miał 17 lat.
Brutalne zabójstwo Mai z Mławy
23 kwietnia 2025 roku 16-letnia Maja z Mławy wyszła z domu i zniknęła bez śladu. Poszukiwania nastolatki trwały tydzień. - Majeczka wyszła o 19:40. Mówiła, że niedługo wróci. Po wyjściu z bloku spojrzała jeszcze na balkon. To wtedy ostatni raz się widziałyśmy - mówiła Radiu ZET matka dziewczyny.
1 maja ubiegłego roku policja przekazała, że spełnił się najczarniejszy scenariusz. Zwłoki Mai zostały znalezione w pobliżu stacji kolejowej w Mławie. W dniu, w którym odnaleziono zwłoki 16-latki, policja poinformowała o zatrzymaniu Bartosza G., podejrzanego o dokonanie zabójstwa. 17-latek został zatrzymany w Grecji, gdzie przebywał w ramach szkolnego wyjazdu.
„Dzięki zaangażowaniu policjantów z Biura Kryminalnego nawiązano współpracę z policją z Grecji, gdzie zatrzymano podejrzanego mężczyznę na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania wystawionego przez Sąd Okręgowy w Płocku" - poinformowała wówczas policja.
Następnie rozpoczęła się trwająca kilka miesięcy procedura ekstradycyjna. Bartosz G. został sprowadzony do Polski 23 grudnia ubiegłego roku. Przedstawiono mu zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem 16-letniej Mai K. z Mławy. Nastolatek nie przyznał się do popełnienia zbrodni i odmówił składania wyjaśnień.
W styczniu 2026 roku podejrzany został poddany jednodniowemu badaniu psychiatrycznemu. Dotyczyło ono jego poczytalności w chwili popełnienia zarzucanego mu czynu. Badanie przeprowadził zespół lekarzy. Po otrzymaniu ich opinii Prokuratura Okręgowa w Płocku poinformowała, że zawarte w opinii wnioski lekarzy obligują ją, aby wystąpić do sądu o skierowanie podejrzanego na czterotygodniową obserwację psychiatryczną. Wspomniana 100-stronicowa opinia jest jej efektem.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET