Zamieszanie wokół zniszczonego domu w Wyrykach. Wiadomo, kto go odbuduje
Rodzina ze zniszczonego domu w Wyrykach otrzymała tymczasowe mieszkanie, a rząd zadeklarował odbudowanie ich domu po incydencie z rosyjskimi dronami. Wciąż trwa prokuratorskie śledztwo, które ma wyjaśnić, co tak naprawdę spadło na budynek.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie wsparcie otrzymała rodzina ze zniszczonego domu w Wyrykach.
- Dlaczego trwa śledztwo w sprawie zniszczenia domu w Wyrykach.
- Co powiedział premier Donald Tusk o incydencie w Wyrykach.
- Który organ prowadzi śledztwo dotyczące zniszczenia domu w Wyrykach.
Wyryki. Rząd odbuduje zniszczony dom. Rodzina jest już w mieszkaniu zastępczym
Rodzina, której dom w miejscowości Wyryki został zniszczony podczas nalotu rosyjskich dronów, dostała pomoc. Choć nadal nie wiadomo, co dokładnie spadło na budynek, to jego lokatorzy przenieśli się już do nowego mieszkania tymczasowego.
Wkrótce państwo polskie odbuduje zniszczony dom w Wyrykach, co w rozmowie z Radiem ZET potwierdził wojewoda lubelski Krzysztof Komorski. - Rząd już zadeklarował, że dom tych osób zostanie w całości odbudowany. Mogą liczyć na wsparcie państwa - powiedział.
Śledztwo trwa. Co tak naprawdę uderzyło w dom w Wyrykach?
Nadal trwa prokuratorskie śledztwo, którego celem jest wyjaśnienie, co dokładnie wydarzyło się w miejscowości Wyryki. Początkowo dominowała narracja, że na dom spadł jeden z rosyjskich dronów, które naruszyły polską przestrzeń powietrzną. Po czasie pojawiły się jednak głosy twierdzące, że mogła to być rakieta wystrzelona z polskiego myśliwca, by zniszczyć bezzałogowiec.
Na te doniesienia zareagował premier Donald Tusk, który zamieścił mocny wpis w mediach społecznościowych. "Cała odpowiedzialność za uszkodzenia domu w Wyrykach spada na autorów dronowej prowokacji, czyli Rosję. O wszystkich okolicznościach incydentu odpowiednie służby poinformują opinię publiczną, rząd i prezydenta po zakończeniu postępowania. Łapy precz od polskich żołnierzy" - napisał szef rządu.
Prokuratura poinformowała Radio ZET, że nie ujawnia szczegółów prowadzonego śledztwa, a zbadanie wszystkich śladów i dowodów wymaga dogłębnej analizy. Śledztwo w sprawie dronów nie zakończy się wcześniej niż za miesiąc. Szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego gen. Wiesław Kukła powiedział, że trzeba jeszcze zaczekać na zakończenie prac organów ścigania.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET