Zamieszanie z systemem kaucyjnym. Butelek brak, resort twierdzi, że "idzie zgodnie z planem"
Wprowadzony na początku października roku system kaucyjny za butelki i puszki, oferujący zwrot 50 groszy lub złotówki, pozostaje na razie jedynie teorią. Na półkach sklepowych wciąż brakuje opakowań objętych kaucją. Mimo to resort klimatu uspokaja i twierdzi, że pierwsze miesiące mają służyć producentom na pozbycie się starych opakowań, a sklepom i konsumentom na naukę nowego systemu.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie opakowania objęte są nowym systemem kaucyjnym.
- Dlaczego system kaucyjny funkcjonuje tylko w teorii.
- Co twierdzi resort klimatu o postępach wdrażania systemu.
- Które kroki podejmują sklepy w ramach nowego systemu.
System kaucyjny w Polsce działa tylko w teorii
Wraz z początkiem października w Polsce weszły w życie założenia nowego systemu kaucyjnego. W zależności od opakowania za jego zwrot klienci otrzymają 50 groszy lub złotówkę. Na puszkach czy butelkach musi być jednak oznaczenie objęcia go systemem kaucyjnym.
Okazuje się, że w praktyce - przynajmniej na ten moment - system kaucyjny funkcjonuje wyłącznie w teorii. Na sklepowych półkach ciężko wypatrzeć jakiekolwiek zwrotne opakowania. Jeden z klientów pytany przez Radio ZET o to, czy widział już butelki, czy puszki objęte nową kaucją odpowiada: - A nie wiem nawet, pewnie nie. - Jeśli chodzi o ochronę środowiska to jest na pewno dobry pomysł. Ale czy to 50 groszy do złotówki to jest dobra cena? Ciężko powiedzieć, zależy dla kogo - zastanawia się inna z klientek sklepu.
Resort zapewnia: Wszystko idzie zgodnie z planem
Pracownicy jednego z dyskontów twierdzą z kolei, że dopiero uczą się nowego systemu. Przyznają, że zaplanowano dla nich szkolenia w tym zakresie. Mimo wszystko resort zapewnia, że wszystko idzie zgodnie z planem i tak powinny wyglądać pierwsze miesiące obowiązywania nowych przepisów - w tym czasie klienci i sklepy mają się nauczyć nowego systemu, a producenci pozbyć się starych opakowań. Jeszcze przed ich wprowadzeniem wiceministra środowiska Anita Sowińska podawała przykład Litwy, gdzie wprowadzenie w pełni systemu kaucyjnego zajęło dwa lata.
Przypomnijmy, że kaucją objęte są plastikowe butelki do 3 litrów, puszki aluminiowe do 1 litra i butelki szklane, ale tylko te wielokrotnego użytku. Opakowania należy przynieść do sklepu niezgniecione - w przeciwnym razie maszyna, czy też butelkomat, zwyczajnie ich nie przyjmie. Resort klimatu zapewnia, że docelowo nawet 90 proc. opakowań na rynku będzie objętych systemem - to może jednak potrwać nawet kilkanaście miesięcy.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET