Zaorał asfalt i trafił do aresztu. „Popis skuteczności wobec biednego człowieka"
Sprawa rolnika, który zaorał nową drogę w Gliwicach, wywołuje coraz większe kontrowersje. Adwokaci alarmują, że trzymiesięczny areszt jest nieproporcjonalny do zarzucanego czynu, a do sprawy włączył się także Rzecznik Praw Obywatelskich.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego adwokaci uważają areszt rolnika za nieuzasadniony.
- Co podkreślają adwokaci w liście otwartym o tymczasowym areszcie.
- Jakie inne środki zalecają adwokaci zamiast tymczasowego aresztu.
- Dlaczego sytuacja tymczasowego aresztu jest uznawana za niepokojącą.
Adwokaci reagują ws. rolnika, który zaorał nową drogę
Pojawił się nowy wątek w sprawie 60-letniego rolnika z Gliwic, który zaorał nową drogę na ul. Rybackiej. Adwokaci wystosowali list otwarty, w którym twierdzą, że zastosowanie wobec mężczyzny tymczasowego aresztu to zbyt dalece idąca decyzja. Interweniuje też Rzecznik Praw Obywatelskich.
Prezes Fundacji Dowód Niewinności, adwokat Paweł Matyja wprost mówi, że nie dostrzega „żadnego dobra, które ten areszt miałby chronić". - Państwo popisuje się swoją skutecznością w sprawie biednego człowieka - ocenia.
- Tak naprawdę kaliber tej sprawy to jest całkowita drobnica. Jeżeli zaczniemy w takich przypadkach stosować areszty, to możemy każdego i za wszystko wsadzić do aresztu. Może wsadźmy do aresztu panią, która sprzedaje kwiatki w złym miejscu i bez pozwoleń - dodaje.
Powstał list otwarty
W liście otwartym adwokaci podkreślają, że tymczasowe aresztowanie jest wyjątkowym środkiem, którego zastosowanie może być uzasadnione wyłącznie rzeczywistą potrzebą zabezpieczenia prawidłowego toku postępowania. „Areszt powinien być środkiem ostatecznym, a nie środkiem domyślnym" - czytamy.
„W tej sprawie należy zatem postawić podstawowe pytanie: jakie konkretne zagrożenie dla postępowania uzasadnia pozbawienie podejrzanego wolności przez trzy miesiące? Sama okoliczność, że zarzucany czyn mógł spowodować szkodę materialną, nie odpowiada jeszcze na to pytanie. Podobnie wysokość potencjalnej kary nie może automatycznie przesądzać o konieczności zastosowania najsurowszego środka zapobiegawczego" - oceniają adwokaci.
Adwokaci oceniają: Sytuacja jest niepokojąca
W liście podkreślono, że jeśli celem jest zabezpieczenie postępowania, to w pierwszej kolejności należy rozważyć inne środki, które nie ingerują w tak znaczącym stopniu w wolność człowieka. Są to m.in. dozór policji, poręczenie majątkowe czy zakaz opuszczania kraju.
„W naszej ocenie szczególnie niepokojąca jest sytuacja, w której człowiek może zostać pozbawiony wolności nie dlatego, że wykazano konkretne zagrożenie dla postępowania, lecz dlatego, że zarzucane mu zachowanie zostało uznane za wystarczająco poważne, aby uzasadniać surową reakcję. Takie podejście prowadzi do niebezpiecznego zatarcia granicy pomiędzy środkiem zapobiegawczym a karą" - dodają.
Apel o ponowne przeanalizowanie tymczasowego aresztu
Autorzy listu zwracają się więc z apelem o ponowne przeanalizowanie zasadności dalszego stosowania tymczasowego aresztowania wobec 60-latka z Gliwic. „Domniemanie niewinności nie jest przywilejem. Jest podstawową zasadą państwa prawa" - podkreślają. Jednocześnie zapewniają, że nie kwestionują prawa organów ścigania do wyjaśnienia okoliczności zdarzenia, ustalenia rozmiaru szkody ani dokonania prawnej oceny zachowania podejrzanego. „Stanowczo sprzeciwiamy się jednak traktowaniu tymczasowego aresztowania jako naturalnej konsekwencji postawienia podejrzanemu zarzutu" - czytamy.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET