`

Zapłakany 5-latek leżał na klatce schodowej i wołał o pomoc. Dramat w Częstochowie

2 min. czytania
29.06.2026 17:19
Obserwuj nas na Google

Wołanie o pomoc 5-letniego chłopca postawiło na nogi mieszkańców jednego z bloków w Częstochowie. Dziecko z urazem nogi trafiło do szpitala, a policjanci ustalili, że jego matka i jej partner byli pijani. Kobieta odpowie za narażenie syna na niebezpieczeństwo.

policja
fot. Shutterstock

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak doszło do incydentu z udziałem 5-latka w Częstochowie.
  • Dlaczego zatrzymano matkę i jej partnera.
  • Jakie konsekwencje prawne grożą matce dziecka.

Dramat w Częstochowie. 5-latek wołał o pomoc

Policjanci z Częstochowy interweniowali po zgłoszeniu dotyczącym 5-letniego chłopca, który w nocy wyszedł z mieszkania na klatkę schodową i wołał o pomoc. Do zdarzenia doszło w niedzielę około godziny 1.45 przy ulicy Kilińskiego. Dyżurny otrzymał zgłoszenie, że na klatce schodowej leży chłopczyk, który płacze i prosi o pomoc. Na szczęście usłyszeli to sąsiedzi, którzy zareagowali i powiadomili policjantów.

Dziecko wyszło z mieszkania, gdy jego opiekunowie spali. Mundurowi zauważyli, że chłopiec ma najprawdopodobniej uraz nogi i wymaga pomocy. 5-latek trafił do szpitala, gdzie przeszedł operację. Policjanci ustalili, że w mieszkaniu, z którego wyszedł chłopczyk przebywała matka i jej partner, oraz jeszcze dwoje dzieci w wieku 4 i 11 lat.

Redakcja poleca

34-letnia matka była nietrzeźwa. Wstępne badanie wykazało prawie 2 promile alkoholu w jej organizmie, natomiast w przypadku jej partnera - promil. Oboje zostali zatrzymani, a dzieci, które w momencie zdarzenia przebywały w mieszkaniu trafiły do placówki opiekuńczo-wychowawczej.

Nieodpowiedzialna matka usłyszała zarzut narażenia dziecka na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu za co grozi jej nawet 5 lat więzienia. O sprawie powiadomiono sąd rodzinny i nieletnich.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET