Zaskakująca ekspertyza po zalaniu Nysy. Prokuratura bada sprawę

1 min. czytania
22.09.2025 12:36
Obserwuj nas na Google

Ekspertyza Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu sugeruje możliwość błędnego działania urządzeń pomiarowych w zbiorniku, co mogło przyczynić się do powodzi w Nysie. Do prokuratury trafiło zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa.

Powódź w Nysie
fot. Wojciech Olkusnik/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie nowe wątki pojawiły się w śledztwie zalania Nysy.
  • Dlaczego zrzut wody ze zbiornika budzi kontrowersje ekspertów.
  • Które instytucje są zaangażowane w śledztwo powodzi w Nysie.
  • Co wskazuje na błędne działanie urządzeń pomiarowych w zbiorniku.

Śledztwo po zalaniu Nysy. Winny nadmierny zrzut wody?

Pojawił się nowy wątek śledztwa po zeszłorocznej powodzi w Nysie w województwie opolskim. Uniwersytet Przyrodniczy we Wrocławiu złożył w tej sprawie zawiadomienie o możliwości popełnienie przestępstwa. Naukowcy opracowali ekspertyzę na zlecenie Wód Polskich.

Redakcja poleca

Wątpliwości ekspertów dotyczą zrzutu wody ze zbiornika, który mógł być większy niż sądzono i niż informowały Wody Polskie. Eksperci twierdzą, że urządzenia pomiarowe mogły być źle zamontowane. Uczelnia nie komentuje ustaleń, ale cały raport jest już w prokuraturze.

Stanisław Bar z Prokuratury Okręgowej w Opolu informuje, że "z treści dokumentów wynika, że przyczyną zalania miasta Nysa mógł być nadmierny zrzut wody". Według wcześniejszego stanowiska Wód Polskich działanie zbiornika i zrzuty w dopuszczalnej normie nie były przyczyną zalania Nysy.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET