Zaskakująca ekspertyza po zalaniu Nysy. Prokuratura bada sprawę
Ekspertyza Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu sugeruje możliwość błędnego działania urządzeń pomiarowych w zbiorniku, co mogło przyczynić się do powodzi w Nysie. Do prokuratury trafiło zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie nowe wątki pojawiły się w śledztwie zalania Nysy.
- Dlaczego zrzut wody ze zbiornika budzi kontrowersje ekspertów.
- Które instytucje są zaangażowane w śledztwo powodzi w Nysie.
- Co wskazuje na błędne działanie urządzeń pomiarowych w zbiorniku.
Śledztwo po zalaniu Nysy. Winny nadmierny zrzut wody?
Pojawił się nowy wątek śledztwa po zeszłorocznej powodzi w Nysie w województwie opolskim. Uniwersytet Przyrodniczy we Wrocławiu złożył w tej sprawie zawiadomienie o możliwości popełnienie przestępstwa. Naukowcy opracowali ekspertyzę na zlecenie Wód Polskich.
Wątpliwości ekspertów dotyczą zrzutu wody ze zbiornika, który mógł być większy niż sądzono i niż informowały Wody Polskie. Eksperci twierdzą, że urządzenia pomiarowe mogły być źle zamontowane. Uczelnia nie komentuje ustaleń, ale cały raport jest już w prokuraturze.
Stanisław Bar z Prokuratury Okręgowej w Opolu informuje, że "z treści dokumentów wynika, że przyczyną zalania miasta Nysa mógł być nadmierny zrzut wody". Według wcześniejszego stanowiska Wód Polskich działanie zbiornika i zrzuty w dopuszczalnej normie nie były przyczyną zalania Nysy.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET