`

Zastrzelony 26-latek usłyszałby zarzuty. Prokuratura komentuje szokujące nagranie

2 min. czytania
17.04.2026 13:59
Obserwuj nas na Google

Szokujący zwrot w sprawie strzelaniny w Bystrzycy Kłodzkiej. Nagranie, które wyciekło do sieci, pokazuje, że zastrzelony przez Borysa B. 26-latek sam brał udział w brutalnym znęcaniu się nad inną osobą. Choć instruktorowi strzelectwa grozi dożywocie, na jaw wychodzą mroczne kulisy przeszłości ofiary, która zdaniem mieszkańców od dawna terroryzowała okolicę.

Na zdjęciu widoczny radiowóz policyjny na nocnej ulicy, w tle nieco zamazane kształty.
fot. Jakub Wosik/REPORTER, X/Maciej Torz

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie kontrowersje budzi sprawa postrzelenia 26-latka w Bystrzycy Kłodzkiej.
  • Co ujawnia nagranie ataku z września ubiegłego roku.
  • Które zarzuty postawiono uczestnikom z nagrania.
  • Dlaczego Borys B. otworzył ogień do grupy mężczyzn.

Bystrzyca Kłodzka. Szokujące nagranie w sieci

Nie milkną echa tragicznych wydarzeń z Bystrzycy Kłodzkiej, gdzie  instruktor strzelectwa Borys B. śmiertelnie postrzelił 26-letniego mężczyznę. Od samego początku sprawa budziła wiele kontrowersji, zwłaszcza biorąc pod uwagę głosy mieszkańców, którzy twierdzą, że ofiara od dawna zachowywała się agresywnie wobec przypadkowych osób. 

Już po śmierci 26-latka światło dzienne ujrzało nagranie, na którym zarejestrowano atak na młodego mężczyznę. Widać na nim oddawanie moczu na pokrzywdzonego i znęcanie się nad nim. Prokuratura potwierdza, że w grupie agresorów był zastrzelony 26-latek. 

Gdyby 26-latek żył, również usłyszałby zarzuty

Gdy wideo, które powstało we wrześniu ubiegłego roku, pojawiło się w przestrzeni publicznej, do akcji wkroczyli policjanci. Mundurowi zatrzymali cztery osoby. Trzem z nich zarzuca się wciągnięcie ofiary do auta i bezprawne pozbawienie wolności. Jednej - która miała działać wspólnie i w porozumieniu z zastrzelonym 26-latkiem - pobicie. Prok. Mariusz Pindera mówi Radiu ZET, że gdyby 26-latek żył, to również usłyszałby zarzuty.

Redakcja poleca

Należy zaznaczyć, że tylko zastrzelony 26-latek łączy grupę widoczną na nagraniu z grupą osób, do której Borys B. otworzył ogień. - To jest zdarzenie z września ubiegłego roku, więc ciężko powiedzieć, czy to ma jakikolwiek związek - powiedział Mariusz Pindera. Wobec osób z nagrania zastosowane zostały środki wolnościowe - w tym dozór policji i poręczenie majątkowe. 

Strzelanina w Bystrzycy Kłodzkiej

Przypomnijmy, że do dramatycznych zdarzeń w Bystrzycy Kłodzkiej doszło 10 kwietnia. Prokuratura informowała, że Borys B. po kłótni z grupą młodych mężczyzn poszedł do domu, a następnie wrócił do nich uzbrojony w karabin Fedarm AR-15 kal. 5,56 mm.

 - To był normalny karabin, prawie jak bojowy, którego używa wojsko. Może to była wersja bardziej cywilna, ale mógł strzelać seriami - dodał Mariusz Pindera. Po dalszej wymianie zdań Borys B. oddał strzał ostrzegawczy w powietrze, a chwilę później serię strzałów w kierunku 26-latka. Mężczyzna zginął na miejscu. 

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET