Zatrzymanie polskiego zakonnika na Białorusi, "służby go wykorzystują". Jest zapowiedź odwetu

2 min. czytania
05.09.2025 11:58
Obserwuj nas na Google

Białoruskie służby oskarżyły 26-letniego polskiego zakonnika o szpiegostwo w związku z rzekomym zbieraniem informacji na temat ćwiczeń wojskowych Zapad-25. Rzecznik koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński w rozmowie z Radiem ZET powiedział, że strona białoruska wykorzystuje obywatela Polski, by "zasiać niepewność" i wpleść to w swoją propagandę. Donald Tusk zapowiedział "działania odwetowe". - I to bardzo szybko - dodał.

Polsko-białoruska granica
fot. Wojciech Olkusnik/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie oskarżenia postawiono zatrzymanemu Polakowi na Białorusi.
  • Dlaczego białoruskie służby zatrzymały obywatela Polski w miejscowości Lepel.
  • Jakie działania planuje podjąć polskie MSZ w odpowiedzi na zatrzymanie.
  • Co podejrzewa polska strona o zatrzymaniu zakonnika przez Białoruś.

Polak zatrzymany na Białorusi. Służby oskarżają go o szpiegostwo

W czwartek 4 września białoruskie media podały, że w miejscowości Lepel przy polsko-białoruskiej granicy, zatrzymano obywatela naszego kraju. 26-letni zakonnik oskarżany jest o szpiegostwo i zbieranie informacji na temat ćwiczeń Zapad-25. 

O sprawie z rzecznikiem koordynatora służb specjalnych Jackiem Dobrzyńskim rozmawiała reporterka Radia ZET Anna Józefowicz. - Białoruskie służby specjalne wykorzystują obywatela Polski, żeby zasiać pewnego rodzaju niepewność, czy spreparować takie zdarzenie na swoje potrzeby propagandowe - powiedział w Radiu ZET. 

Jakie działania podejmie MSZ? Trudno oczekiwać natychmiastowych sukcesów

Pojawiają się też pytania o to, jakie działania podejmie teraz polski rząd. To zależy już od Ministerstwa Spraw Zagranicznych, bo sprawa powinna być rozwiązana na poziomie dyplomatycznym. Problem w tym, że obecne relacje z Białorusią nie są przyjazne, trudno więc oczekiwać natychmiastowych sukcesów. 

Redakcja poleca

Jacek Dobrzyński przypomina, że do prowokacji ze strony służb białoruskich dochodzi bardzo często. - Ostatni raz w czasie wizyty premiera na granicy. Teraz mamy do czynienia ze "spektakularnym" zatrzymaniem zakonnika, któremu zarzuca się zbieranie informacji o ćwiczeniach wojskowych - mówi.

Tusk: Planujemy działania odwetowe

W sprawie zatrzymania Polaka przez białoruskie służby wypowiedział się w piątek premier Donald Tusk, który zapowiedział, że jeśli sprawa nie ulegnie zmianie, rząd "przygotuje środki odwetowe". - I to w bardzo szybkim tempie. Po powrocie ministra Sikorskiego opracujemy plan działania na najbliższe tygodnie wobec Białorusi - powiedział szef rządu. 

Jednocześnie Tusk stwierdził, że "zarzuty strony białoruskiej są absurdalne". - Nie ma mowy, żebyśmy akceptowali tego typu prowokacje czy brednie wypowiadane przez stronę białoruską - podkreślił w piątek podczas konferencji premier.

Przypomnijmy, że z medialnych ustaleń wynika, że zatrzymany przez białoruskie służby Polak to 26-letni Grzegorz G. - karmelita z zakonu w Krakowie. Tamtejsze władze wszczęły już śledztwo w tej sprawie. Poza rzekomym zbieraniem informacji zarzuca mu się też próbę nakłonienia Białorusina do współpracy, oferując mu kawę, czekoladę i obiecując pieniądze.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET