`

Zatrzymano podejrzanych o podpalenie stacji Starlink. Wydano pilny komunikat

Łukasz Buczkowski
1 min. czytania
12.10.2026 18:53
Obserwuj nas na Google

Na terenie Niemiec zatrzymano dwóch obywateli Turcji odpowiedzialnych za podpalenie stacji Starlink w Woli Krobowskiej - przekazał w poniedziałek szef MSWiA Marcin Kierwiński. 

Konferencja prasowa
fot. PAP/Paweł Supernak

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego zatrzymano dwóch obywateli Turcji w Niemczech.
  • Jakie zarzuty zostaną postawione podejrzanym w Polsce.
  • Co powiedział premier Donald Tusk o incydencie.
  • Kiedy doszło do pożaru stacji Starlink na Mazowszu.

Zatrzymano podejrzanych o podpalenie stacji Starlink

W poniedziałek na terenie Niemiec tamtejsze służby zatrzymały dwóch obywateli Turcji podejrzewanych o podpalenie stacji bazowej łączności satelitarnej Starlink w Woli Karbowskiej na Mazowszu - poinformował w poniedziałek szef MSWiA Marcin Kierwiński. Zaznaczył, że była to akcja sabotażowa i dywersyjna. Czynności realizowały służby niemieckie na podstawie materiałów przygotowanych przez stronę polską - policję, Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego i prokuraturę. 

Policja poinformowała, że mężczyźni oczekują na przekazanie stronie polskiej w ramach procedury wynikającej z Europejskiego Nakazu Aresztowania. - Gdy trafią do Polski, postawione będą im zarzuty sabotażu, dywersji na zlecenie obcego wywiadu - dodał Kierwiński.

Redakcja poleca

Tusk: sprawcy odpowiedzą przed polskim wymiarem sprawiedliwości

Sprawę skomentował także premier Donald Tusk. „Sprawcy sabotażu odpowiedzą przed polskim wymiarem sprawiedliwości" - skomentował premier. Tusk ocenił, że że działanie sprawców stanowi „kolejny akt wojny hybrydowej". 

Pod koniec września doszło do pożaru naziemnej stacji Starlink w miejscowości Wola Krobowska, w powiecie grójeckim na Mazowszu. Dwa dni później prokurator z mazowieckiego wydziału Prokuratury Krajowej wszczął śledztwo w kierunku aktu sabotażu i przestępstwa o charakterze terrorystycznym na rzecz obcego wywiadu.

Źródło: Radio ZET / PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET