`

Zmiany w systemie alarmowania i ostrzegania. Ujawniono szczegóły. „Do końca roku"

2 min. czytania
20.08.2026 13:15
Obserwuj nas na Google

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, Rządowe Centrum Bezpieczeństwa i MON przygotowują szczegółowy raport i propozycje zmian – poinformował w czwartek premier Donald Tusk. Co dokładnie zmieni się w systemie alarmowania i ostrzegania? Ujawniono szczegóły.

RCB, tabliczka
fot. Wojciech Olkusnik/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie zmiany planuje wprowadzić rząd w systemie ostrzegania
  • Które organy przygotowują propozycje zmian w systemie ostrzegania
  • Co przewidują nowe plany dotyczące zarządzania kryzysowego w powiatach

Tusk zapowiada zmiany  systemie alarmowania i ostrzegania

Premier Donald Tusk w czwartek w Krakowie zapowiedział, że w sprawie zmian w systemie ostrzegania odbędzie się konferencja prasowa. Oznajmił, że propozycje w tej sprawie przygotowują resorty spraw wewnętrznych i administracji, obrony narodowej oraz RCB. – Dzisiejszej nocy miały miejsce bardzo masywne ataki rosyjskie na zachodnią Ukrainę, niedaleko naszych granic. Nasze myśliwce były w powietrzu, ale nie doszło na szczęście do naruszenia naszej strefy powietrznej – dodał szef rządu.

Wcześniej w TOK FM prowadząca zwróciła szefowi MSWiA Marcinowi Kierwińskiemu uwagę, że gdy 30 lipca rakieta naruszyła polską przestrzeń powietrzną, Krajowy System Ostrzegania i Alarmowania zadziałał z opóźnieniem. Bo napotkał na problemy ludzkie i proceduralne. Kierwiński odpowiedział, że syrena wyje wtedy, kiedy służba cywilna otrzymuje informacje od wojska, że zagrożenie jest bardzo realne.

Redakcja poleca

– I oczywiście, ten system w dzisiejszej konstrukcji ma swoje opóźnienie. Ktoś, kto fizycznie uruchamia tę syrenę, przecież on nie wie, on ma tylko informację: nadchodzi realne zagrożenie, włącz syrenę. Czy ten system jest dzisiaj doskonały? Czy jest lepszy niż był 3 lata temu? Tak – dodał Kierwiński.

„Do końca tego roku chcemy podpisać porozumienia"

Szef MSWiA zapewnił, że system jest nadal rozbudowywany. – Do końca tego roku chcemy podpisać porozumienia, aby zarządzanie kryzysowe w takich sytuacjach było przekazane z powiatów do Państwowej Straży Pożarnej, bo tam jest stały dyżur – przekazał Kierwiński. – Pracujemy, żeby do końca roku wszystkie powiaty podpisały stosowne umowy w tym zakresie. Pracujemy nad tym, aby system syren mógł być uruchomiony automatycznie dla danego obszaru z poziomu albo komendy wojewódzkiej, albo komendy głównej PSP albo Rządowego Centrum Bezpieczeństwa – dodał. 

Ponadto szef MSWiA chce, aby do końca roku „każdy z nas mógł pobrać aplikację, która będzie mówić o zagrożeniu”. – Równolegle pracujemy także nad systemem broadcastowym, czyli takie trochę automatyczne przejęcie naszej komórki, która działa jako syrena alarmowa. Ale tutaj jesteśmy też technologicznie uzależnieni od operatorów – podkreślił. Przypomnijmy, że w czwartek o godz. 4 RCB wysłało alert o treści: „UWAGA! UWAGA! UWAGA! NA OBSZARZE ZACHODNIEJ UKRAINY TRWA ZMASOWANY ATAK POWIETRZNY. ŚLEDŹ KOMUNIKATY” do mieszkańców potencjalnie zagrożonych powiatów z województw lubelskiego i podkarpackiego.

Po ok. godzinie alert został odwołany, o czym ponownie w wiadomości SMS poinformowani zostali mieszkańcy. To pierwszy raz, gdy RCB poinformowało o ataku na obszarze zachodniej Ukrainy oraz odwołało alert.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET