Zwierzęta to ciche ofiary przemocy domowej. "Sprawca używa ich do kontroli"
Zwierzęta, podobnie jak dzieci, są częstą “kartą przetargową” w przemocowym domu. Gdy zamykają się drzwi, zwierzę może być zakładnikiem wykorzystywanym do zastraszania i szantażowania ofiary. Cichy dramat psów i kotów był jednym z tematów omawianych w trakcie Ogólnopolskiej Konferencji Naukowej – "Praktyki wobec zwierząt w XXI wieku. Zaufanie w relacjach ze zwierzętami nie-ludzkimi".
- Zwierzęta często cierpią w cieniu przemocy domowej, stając się narzędziem kontroli sprawców.
- Podczas Ogólnopolskiej Konferencji Naukowej w 2025 roku omawiano trzy wymiary przemocy wobec zwierząt.
- Problemem pozostaje brak ujęcia przemocy wobec zwierząt w procedurze Niebieskiej Karty i niedostateczne uwzględnienie praw zwierząt w polskim prawodawstwie.
Zwierzęta z przemocowych domów cierpią. Tak wpływa na nie przewlekły stres
Przemoc domowa to problem, który dotyka przede wszystkim ludzi – dzieci, partnerów, rodziców. Jednak w cieniu konfliktów i agresji często cierpią także zwierzęta, które nie mogą opowiedzieć o swoich doświadczeniach. Dla przemocowca stają się wyłącznie narzędziem, które służy do osiągnięcia konkretnego celu. Choć w Niebieskich Kartach, które zakładają ofiary przemocy, nie ma wzmianek na ten temat, problem jest powszechny.
„Gdy zwierzę staje się narzędziem kontroli – zaufanie międzygatunkowe w cieniu przemocy domowej” to jeden z tematów Ogólnopolskiej Konferencji Naukowej „Praktyki wobec zwierząt w XXI wieku”, która odbyła się pod koniec 2025 roku. Prelegenci zwracali uwagę, że zwierzęta w kontekście przemocy domowej funkcjonują w jej cieniu.
“Gdy wchodzimy w przestrzeń przemocy domowej, nasza uwaga skupia się na człowieku, na jego ciele, psychice i wolności. Zadajemy sobie pytanie, kto potrzebuje ochrony, kto wymaga interwencji. Bardzo rzadko myślimy o zwierzętach. Coraz więcej badań z zakresu dobrostanu zwierząt domowych pokazuje, że w warunkach przewlekłego stresu, na przykład spowodowanego hałasem, niepewnym środowiskiem, u zwierząt pojawiają się zmiany fizjologiczne, np. wyższy poziom kortyzolu” – podkreśliła Paulina Szczupaczyńska z Fundacji Radioactivedog.
Zwierzęta domowe w pewnym sensie rozumieją, że w domu ma miejsce konflikt, choć słowa i gesty interpretują zupełnie inaczej, niż ludzie. Zwierzaki zwracają uwagę głównie na sygnały niewerbalne, emocje, ton głosu. Po pewnym czasie po prostu tracą zaufanie do właścicieli. Długotrwałe życie w napięciu może prowadzić do stałego stresu, lęku, problemów zdrowotnych i zaburzeń zachowania zwierząt.
Trzy wymiary przemocy domowej w kontekście zwierząt
Paulina Szczupaczyńska wyróżniła trzy wymiary przemocy wobec zwierząt w kontekście przemocy domowej.
Pierwszy to bezpośrednie krzywdzenie zwierzęcia – bicie, wychładzanie, izolacja, zastraszanie czy utrudnianie leczenia. Drugi, dla sprawcy najskuteczniejszy, to wykorzystanie zwierzęcia jako narzędzia przemocy, np. groźby: „Jeśli odejdziesz, pies nie przeżyje” czy „Powiesz komuś, kot wyleci przez okno”. Trzeci wymiar pojawia się po rozstaniu – zwierzę staje się przedłużeniem kontroli, np. sprawca wysyła SMS: „Twój pies dzisiaj nie je”.
W Polsce te trzy aspekty są często pomijane, bo prawo nie traktuje zwierząt jako podmiotów przemocy domowej.
Luki w Niebieskiej Karcie
Jak zwraca uwagę serwis infowet.pl, problemem jest pomijanie stosowania przemocy wobec zwierzęcia domowego w procedurze Niebieskiej Karty. Zajmuje się ona wyłącznie ludźmi.
“Jeśli system nie widzi zwierzęcia, to nie widzi również sposobu, w jaki sprawca używa go jako narzędzia kontroli. W Polsce ustawa o ochronie zwierząt, choć mówi, że zwierzę nie jest rzeczą, nie mówi, kim jest. A to w praktyce oznacza to, że zwierzę nie może być uznane za ofiarę przemocy domowej” – mówi ekspertka Paulina Szczupaczyńska i dodaje, że „zwierzę staje się dla sprawcy narzędziem zastraszania, szantażu, izolacji, wymuszania posłuszeństwa.”
Jak wyjaśnia, standardem powinny być miejsca schronienia dla ofiar przyjazne również zwierzętom.
Źródło: Radio ZET/infowet.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET