`

Setki Afgańczyków stłoczonych w ładowni samolotu. Poruszające zdjęcie z Kabulu

2 min. czytania
17.08.2021 11:51
Obserwuj nas na Google

Ponad 600 osób w ładowni amerykańskiego wojskowego samolotu transportowego - tak wyglądała w poniedziałek ewakuacja Afgańczyków z Kabulu. Zdjęcie pokazujące wnętrze maszyny, wypełnionej po brzegi ludźmi, opublikował serwis Defenseone.com.

Lotnisko w Kabulu
fot. MarcusReports/Twitter, AsvakaNews/Twitter (screen)

Kabul od niedzieli jest kontrolowany przez talibów. Stolica Afganistanu została przejęta przez sunnickich fundamentalistów, którzy kontrolują sytuację w mieście. Jedynym sposobem ewakuacji ze stolicy jest droga powietrzna. 

Talibowie kontrolują cywilną część lotniska w Kabulu, a militarną amerykańskie wojsko. USA ewakuuje swoich obywateli z Afganistanu oraz współpracowników wojsk koalicji z ich rodzinami. Wielu z nich obawiało się zemsty ze strony talibów, dlatego wylot z kraju był dla nich jedyną alternatywą. 

Samolot z Kabulu wypchany po brzegi

Dziennikarze serwisu militarnego Defenseone.com uczestniczyli w jednym z lotów samolotu transportowego C-17 Globemaster III, który bierze udział w ewakuacji. Maszyna, która należy do bazy Sił Powietrznych USA w Dover w stanie Delaware, zabrała w poniedziałek na pokład 640 osób. 

Zdjęcie ze środka samolotu pokazuje kobiety i mężczyzny, siedzących na ziemi bez dodatkowych zabezpieczeń. Załoga maszyny nie miała w planach przewieźć aż tak dużej liczby pasażerów, ale spanikowani Afgańczycy za wszelką cenę chcieli się dostać na pokład C-17. - Piloci podjęli decyzję o starcie maszyny, bez próby usunięcia nieproszonych Afgańczyków z pokładu samolotu - przekazał anonimowo urzędnik Departamentu Obrony USA.

Defenseone.com przypomniał, że to nie pierwszy raz, kiedy C-17 bierze na pokład tak dużo ludzi. W 2013 roku samolot ewakuował 670 osób uciekających przed tajfunem na Filipinach. Zarówno wówczas, jak i w poniedziałek, maszyna wylądowała w bazie lotniczej Al Udeid w Katarze.

Biden grozi "niszczycielską siłą"

Podczas poniedziałkowej konferencji prasowej Pentagon poinformował, że będzie robić wszystko, co możliwe, by przetransportować ok. 30 tys. Afgańczyków. W ciągu 48 godzin z Kabulu ewakuowano 700 z nich. Administracja Joe Bidena była krytykowana za zbyt wolne tempo tego procesu. W poniedziałek prezydent USA zrzucił część winy na afgańskie władze, które miały prosić USA o spowolnienie ewakuacji, by uniknąć "kryzysu zaufania" wobec rządu w Kabulu.

Mówiąc o przyszłych krokach, Joe Biden zapowiedział, że obecna misja wojsk USA polega na zabezpieczeniu lotniska w Kabulu i umożliwienia ewakuacji obywateli USA i państw sojuszniczych, a także części Afgańczyków. Chodzi tu m.in. o współpracowników amerykańskich sił, pracowników organizacji pozarządowych czy mediów. Ostrzegł przy tym talibów, że jeśli przeszkodzą w tych działaniach, spotka ich odpowiedź z "niszczycielską siłą".

Redakcja poleca

RadioZET.pl/Defenseone.com/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET