Talibowie zaatakowali dziennikarzy. "Pobili nas karabinami, gdy kręciliśmy materiał"
Talibowie pobili dziennikarza i operatora kamery prywatnej telewizji Tolo News podczas pracy w Kabulu. To kolejny przypadek stosowania przemocy przez fundamentalistów, od kiedy rządzą w Afganistanie. Do tej pory talibowie zapewniali, że zagwarantują dziennikarzom niezależność.
Afganistan od połowy sierpnia, kiedy władzę w kraju przejęli talibowie, jest jeszcze groźniejszym miejscem pracy dla dziennikarzy. Pomimo że sunniccy fundamentaliści zapewniali, że prywatne media zachowają niezależność (o ile nie łamią islamskiego prawa szariatu), to pojawia się coraz więcej raportów o napadach na dziennikarzy.
W czwartek Ziar Khan Yaad, dziennikarz telewizji afgańskiej Tolo News, poinformował na Twitterze, że został zaatakowany przez talibów podczas pracy. "Gdy kręciliśmy materiał, podeszli do nas talibowie, nie pytali nas o to, kim jesteśmy, zrobili zamieszanie, zabrali mój telefon komórkowy i kamerę mojego operatora (...) Pokazaliśmy nasze legitymacje dziennikarskie, wtedy nas spoliczkowali i pobili karabinami" - relacjonował.
Talibowie biją dziennikarzy w Kabulu
Reporter Tolo News przekazał, że podczas incydentu przygotowywał wraz z kamerzystą Baesem Madżidim materiał o wzroście bezrobocia w jednej z dzielnic Kabulu. Od kiedy 15 sierpnia Taliban przejął władzę w Afganistanie, talibowie pobili kilkunastu dziennikarzy - informuje Tolo News. Ziar Khan Yaad dodał, że sprawa została zgłoszona do dowódców talibów, ale sprawcy ataku nie zostali nadal ustaleni, "co stanowi zagrożenie dla wolności słowa".
Wiceszef komisji kultury talibów Ahmadullah Wasik zapowiedział zbadanie incydentu dotyczącego dziennikarzy stacji. Zapewnił, że talibowie poważnie traktują te doniesienia. Podkreślił, że talibowie będą również "badali i rozwiązywali wszystkie inne kwestie związane z dziennikarzami".
Przedstawiciele mediów oraz reszta Afgańczyków obawiają się powrotu rządów terroru, jakie w latach 1996-2001 sprawowali talibowie, kiedy ostatni raz rządzili w Afganistanie. W tym okresie media były zakazane, podobnie jak publiczne odtwarzanie muzyki.
- Moi przyjaciele, którzy chcieli zostać w Afganistanie i kontynuować swoją pracę, teraz pytają mnie, jak mogą się wydostać. Nie czują się już bezpiecznie - powiedział afgański fotoreporter Farshad Usyan, w rozmowie z telewizją Al Jazeera. Tuż po zajęciu Kabulu udało mu się ewakuować do Paryża.
- Talibowie nie wzbudzają w tej chwili dużego zaufania wśród dziennikarzy – powiedział Steven Butler z Komitetu Ochrony Dziennikarzy (CPJ), cytowany przez Al Jazeera. Organizacja otrzymała aż 5 tys. informacji o pilnej pomocy dla pracowników mediów w Afganistanie. Według danych organizacji Reporterzy Bez Granic, w ciągu ostatnich 20 lat w Afganistanie zginęło 85 dziennikarzy.
RadioZET.pl/PAP/Al Jazeera
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET