`

Masakra koali na plantacji. Wstrząsające doniesienia z Australii [FOTO]

2 min. czytania
02.02.2020 15:08
Obserwuj nas na Google

Plaga wymykających się spod kontroli pożarów sprawiła, że australijska koala stała się gatunkiem zagrożonym wyginięciem. Do tragedii zwierzątek przyczyniły się również bezpośrednie działania człowieka. Obrońcy praw zwierząt donoszą, że na jednej z plantacji w australijskim stanie Victoria znaleziono dziesiątki martwych i rannych koali.

Koale w Australii
fot. Animals Australia (3)

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Widoki koali pijącej wody lub torbaczy gryzących marchew ze zrzutu chwytają za serce ludzi z całego świata. Okazuje się jednak, że zwierzęta giną nie tylko na skutek pożarów, a ludzkiej bezmyślności.

W ogniu zginęło już ponad miliard zwierząt. Australia potrzebuje pomocy

Aktywiści ze społeczności Australia Animals raportują w mediach społecznościowych o koszmarnym odkryciu na jednej z plantacji w stanie Victoria. Okazało się, że miejscowa firma przerabiająca drewno w Portland przemilczała fakt, że na jej terenie ciepią dziesiątki koali.

Dowodem w sprawie są zdjęcia udostępniane przez społeczników. Wynika z nich, że właściciele plantacji doskonale wiedzieli o dramacie zwierzątek. Nie udzielali jednak im pomocy, a w niehumanitarny sposób strącali je do dołów.

Do brutalnych praktyk dochodziło od grudnia ubiegłego roku, kiedy pożary trawiły znaczną część kontynentu. Część koali wymarła z głodu, a dogorywające zwierzątka zostały rozjechane lub zepchnięte przez buldożery.

Z plantacji ocalało jedynie kilkadziesiąt (ok. 80) zwierząt. Znajdują się dziś pod opieką aktywistów.

Urząd wszczął dochodzenie. Aktywiści: Australia powinna się wstydzić

Aktywiści zaskarżyli praktykę plantatorów. Wszczęli postępowanie przed urzędnikami stanu Victoria. Australijski Departamentem Środowiska, Ziemi, Wody i Planowania (DELWP) ze stanu Victoria obiecał zbadać doniesienia o głodzie i obrażeniach zadanym koalom.

Tony marchewek zrzucane zwierzętom w Australii. Desperacka pomoc władz

O zdarzeniu jako pierwsza powiadomiła internetową społeczność mieszkanka regionu, Helen Oakley.

Tam leżą martwe koale. Zabite matki i ich małe dzieci. Australia powinna się tego wstydzić. Potrzebujemy pomocy

- przekazała internautka.

W sieci krążą zdjęcia i filmy z miejsca masakry koali. Nie tylko obrońcom praw zwierząt pękają serca.

RadioZET.pl/BBC/Australia Animals

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET