Tysiące ludzi łamie obostrzenia, by zobaczyć najmniejszą krowę świata
Tysiące mieszkańców Bangladeszu złamało restrykcje przeciwepidemiczne, aby tylko zobaczyć i zrobić sobie zdjęcie z Rani, najmniejszą - według jej właścicieli - krową świata. Żyjący na farmie niedaleko stołecznej Dhahi ssak waży 26 kilogramów i ma pół metra wysokości.
Krowa Rani ściąga tysiące ciekawskich mieszkańców azjatyckiego państwa. Mająca niespełna dwa lata krowa rasy Bhutti ma 51 cm wysokości, 66 cm długości i waży 26 kg.
Każdy dzień zwiększa jej popularność, do tego stopnia, że przyjeżdża do niej tysiące turystów. Nakręca ją internet, w którym pojawiły się dziesiątki zdjęć z małym ssakiem.
Bangladesz. Tysiące ludzi łamie obostrzenia, by zobaczyć "najmniejszą krowę świata"
Ludzie są tak zaangażowani, że świadomie łamią obowiązujące w Bangladeszu obostrzenia przeciwepidemiczne. Podróżują zakazaną obecnie komunikacją miejską. Tłumy udają się – głównie rikszami - na farmę Charigram. Położona 30 km od Dhaki przeżywa istne oblężenie.
Zdaniem właścicieli, Rani jest 10 cm niższa od obecnej oficjalnej rekordzistki, Manikyam, krowy żyjącej w indyjskim stanie Kerala. W ciągu zaledwie trzech dni gospodarstwo odwiedziło ponad 15 tys. osób. "Większość chce sobie zrobić z Rani selfie. Szczerze mówiąc, mamy dość" – powiedział Hasan Howlander z farmy, gdzie mieszka Rani.
Rani może być niedługo udokumentowana w Księdze Rekordów Guinnessa – organizacja ją prowadząca obiecała obejrzeć zwierzę w ciągu najbliższych trzech miesięcy. Pozostałe krowy żyjące na farmie są dwukrotnie większe niż Rani. Szef miejscowej służby weterynaryjnej wyjaśnił AFP, że Rani jest wynikiem chowu wsobnego, czyli kojarzenia zwierząt spokrewnionych ze sobą, oraz że jest mało prawdopodobne, by krowa mogła jeszcze urosnąć.
Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
RadioZET.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET