`

Chmura czarnego dymu nad Biełgorodem. Płonie skład ropy naftowej

1 min. czytania
15.10.2022 16:45
Obserwuj nas na Google

W miejscowości pod Biełgorodem niedaleko granicy z Ukrainą doszło do dużego pożaru. W mediach społecznościowych pojawia się coraz więcej zdjęć, na których widać chmurę gęstego, czarnego dymu unoszącą się nad miastem. Gubernator obwodu biełgorodzkiego zapewnił, że ogień został już opanowany.

Pożar niedaleko Biełgorodu
fot. Vadim Belikov/Associated Press/East News, Telegram/Wiaczesław Gładkow

W pobliżu Biełgorodu doszło w sobotę do pożaru składu ropy naftowej. Gubernator obwodu Wiaczesław Gładkow, cytowany przez agencję AFP, powiedział, że obiekt zapalił się w wyniku ostrzału.

- Znowu jesteśmy bombardowani. Jeden z pocisków trafił w skład ropy - stwierdził gubernator. Dodał, że służby ratunkowe dotarły już na miejsce i „nie ma ryzyka” rozprzestrzeniania się ognia.

Redakcja poleca

Biełgorod. Pożar składu ropy naftowej

Gładkow zamieścił w mediach społecznościowych zdjęcie, na którym widać płomienie i czarny dym unoszący się nad składem ropy. Rosyjska państwowa agencja informacyjna TASS podała, że zbiorniki z ropą, które się zapaliły, znajdują się we wsi Razumnoje-71, niedaleko miasta Biełgorod.

Od zeszłego tygodnia Rosjanie skarżą się na nasilenie ataków artyleryjskich i rakietowych na ich terytoria graniczące z Ukrainą. Reguralnie ostrzeliwany jest Biełgorod.  

W piątek ukraińska armia przeprowadziła udany atak na elektrownię w mieście, powodując przerwy w dostawie prądu. Dzień wcześniej został zniszczony skład amunicji. Jak podaje agencja AFP, pociski spadły też na Szebekino w obwodzie biełgorodzkim. W wyniku ostrzału mieszkańcy zostali bez prądu. Zginęła 74-letnia kobieta, a kilka osób zostało rannych.

RadioZET.pl/AFP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET