Dlatego Pamela uciekła do Polski. Koleżanka zamordowanej ujawnia: "Nie zdziwiłam się"
Zamordowana w Oświęcimiu 26-letnia Pamela Sz. w przeszłości bała się partnera z Norwegii Ingebrigta G., którego określała jako "porywczego". Z tego powodu miała w 2020 roku wrócić z 5-letnią córką Mią do Polski – stwierdzili w rozmowie z Onetem żyjący w Norwegii Polacy, którzy znali kobietę.
Zabójstwo 26-letniej Pameli Sz. służby potwierdziły w sobotę 5 listopada wieczorem. Dzięki uruchomieniu procedury Child Alert odnaleziono porwaną przez ojca 5-letnią Mię.
Za partnerem zamordowanej i ojcem 5-latki sąd w Krakowie wydał europejski nakaz aresztowania. Ingebrigt G. przebywa w Danii, ale przed oczekiwaną ekstradycją do Polski pojawiły się wątpliwości.
Zabójstwo Pameli Sz. Dlatego kobieta uciekła od Ingebrigta G.
Po zabójstwie 26-latki głos w sprawie zabrali polscy znajomi pary z emigracji. - Pamela dosyć szybko znalazła na miejscu przyjaciół zarówno wśród miejscowej Polonii, jak i Norwegów w jej wieku - powiedziała Onetowi pani Magdalena, Polka mieszkająca w Bergen. - To była moja koleżanka. Poznała też Ingebrigta G. i zaczęła się z nim umawiać. On był od niej o rok młodszy, ale bardzo o Pamelę zabiegał. Ostatecznie oni zakochali się w sobie i stosunkowo szybko Pamela zaszła w ciążę - dodała.
Sprawy pogorszyły się po narodzinach dziecka. - Relacje pomiędzy Pamelą i Ingebrigtem zaczęły się jednak psuć. On zrobił się porywczy i bardzo zazdrosny. Kilkukrotnie mi mówiła, że boi się partnera. Szczegółów co do tego, co działo się w tym związku nie znam, ale nie zdziwiłam się, gdy ona ostatecznie zdecydowała się wyjechać do Polski na stałe - dodała znajoma Pameli, Polka z norweskiego Bergen.
Ingebrigt G. nie pogodził się z porzuceniem go przez partnerkę i jej wyjazdem do Polski. Ostatni raz Norweg zjawił się w naszym kraju pod koniec października, gdy przyjechał do Oświęcimia razem ze swoją matką. Niedługo potem wyjechała, a Ingebrigt G. został z córką i byłą partnerką w jej mieszkaniu. Jak potwierdziła oświęcimska policja, po zabójstwie uciekał w stronę Norwegii, gdy zatrzymano go w Danii.
Decyzja sądu w sprawie ekstradycji obywatela Norwegii, podejrzanego o zabójstwo Polki i uprowadzenie dziecka, ma zapaść w środę (9 listopada, przyp.) - przekazała PAP kopenhaska policja. - Sędzia zdecyduje, czy aresztowana osoba zostanie poddana ekstradycji. Jeśli tak się stanie, mężczyzna pozostanie w areszcie w Danii do czasu wykonania przekazania - wyjaśniła policja w stolicy Danii.
Ingebrigt G. został zatrzymany po godz. 22 w sobotę przez duńskich funkcjonariuszy na autostradzie w Kopenhadze. Jechał volkswagenem na oświęcimskich numerach rejestracyjnych, na tylnym siedzeniu była 5-letnia córka Norwega i Polki.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET