Burza po słowach szefa gabinetu Waszczykowskiego. Ukraińcy oburzeni
Polityczne zamieszanie po wypowiedzi szefa gabinetu Ministra Spraw Zagranicznych. Jan Parys na spotkaniu z Klubem Ronina stwierdził, że ''istnienie Ukrainy jest niezbędnym warunkiem istnienia wolnej Polski''. Jedno zdanie w ponad 40-minutowej wypowiedzi Parysa odbija się echem nie tylko w Polsce i na Ukrainie. Piszą o tym także media w Rosji.
Parys dodał, że lepiej dla Polski jest wtedy, kiedy na Ukrainie panuje demokracja, ale "nie mamy wpływu na to, jaka będzie polityka ukraińska".
Portale rosyjskie traktują wypowiedź szefa gabinetu politycznego ministra spraw zagranicznych, jako oficjalne stanowisko polskiego MSZ. Wymowa części artykułów na Ukrainie jest taka: ''Jan Parys z MSZ ogłasza, że istnienie Ukrainy nie jest Polsce do niczego potrzebne'' i zarzuca Ukraińcom fałszowanie historii. Część mediów traktuje słowa Parysa to jako odpowiedź skierowaną do Donalda Tuska, który w niedawnym wywiadzie w TVN24 powiedział, że nie ma Polski bezpiecznej, jeśli jest skonfliktowana z Ukrainą.
Ukraina: Eksplodował ładunek wybuchowy pod polskim autokaremRelacje polsko-ukraińskie są w ostatnim czasie napięte ze względu na politykę historyczną. Chodzi m.in. o nie dopuszczenie do renowacji polskich miejsc pamięci na Ukrainie.
Jan Parys był ministrem obrony w rządzie Jana Olszewskiego. Obecnie jest szefem gabinetu politycznego ministra Witolda Waszczykowskiego.
RadioZET.pl/mso, krk, DG
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET