Katastrofa lotnicza w Kanadzie. "Usłyszałem ryk silnika, a potem głośny trzask"
Co najmniej kilka osób zginęło w katastrofie małego samolotu na wyspie Gabriola w Kanadzie, niedaleko Vancouver – podaje kanadyjski serwis Vancouversun.com.
Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
Katastrofa lotnicza rozegrała się na oczach przerażonych mieszkańców. Widząc spadającą za horyzontem maszynę, zauważyli, że pilot wykonywał niebezpieczny manewr. Do zdarzenia doszło wczoraj na północnym skraju wyspy, położonej na południowo-zachodnim wybrzeżu Kanady.
Pomylił wodę święconą z benzyną. Kapłan doprowadził do katastrofyMiejscowi świadkowie donieśli, że widzieli blask i słyszeli eksplozję. Maszyna wpadła do wody około godz. 18.
To było przerażające. Usłyszałem ryk silnika, znacznie głośniejszy niż silnik samochodu, a potem głośny trzask
Służby ratownicze przekazały informacje o „wielu ofiarach śmiertelnych”. W toku działań i dochodzenia nie podano liczby ofiar. Według ustaleń lokalnych mediów wiadomo, że rozbił się samolot mogący zabierać 6-osobową załogę.
RadioZET.pl/Daily Mail/ Vancouversun.com/
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET