`

Nie żyje 7-letni Julian. Jest 15. ofiarą zamachu w Barcelonie

Redakcja
2 min. czytania
21.08.2017 10:42
Obserwuj nas na Google

7-letni Julian Cadman od czasu zamachu w Barcelonie widniał w policyjnych kartotekach jako zaginiony. Jego rodzina miała nadzieję, że dziecko się odnajdzie, a jego ojciec w internecie pisał dramatyczne apele o pomoc w poszukiwaniach. Potwierdziły się jednak najgorsze przypuszczenia i okazało się, że Julian nie żyje. Jest 15. ofiarą zamachu.

fot. Facebook/Manu Torres

Australijczyk poleciał ze swoją mamą na wakacje do Barcelony. 17 sierpnia przed godz. 18.00 byli akurat na deptaku La Rambla, gdzie rozpędzona ciężarówka wjechała w tłum przechodniów. Kobieta została potrącona i w stanie śpiączki trafiła do szpitala. Jej mąż przez kilka dni nie miał informacji, co się stało z jego synem. Mężczyzna miał nadzieję, że chłopiec widząc ogrom tragedii oddalił się i zaginął.

Julian był w Barcelonie z mamą na wakacjach

Niestety, jak podaje Sky News, policjanci skontaktowali się z ojcem Juliana, prosząc go o identyfikację zwłok. Najgorsze przypuszczenia potwierdziły się. 7-latek stał się zatem 15. ofiarą islamskich terrorystów. Jak podaje „El Pais”, jego matka wciąż przebywa w stanie śpiączki, a jej stan określony jest jako ciężki. Rannych w piątkowym ataku zostało łącznie 130 osób.

Policja szuka 18-latka podejrzanego o zamach w Barcelonie. Na Facebooku pisał, że pozabija niewiernych

15. ofiara zamachu

Odpowiedzialnym za kierowanie busem, który wjechał w tłum, jest Junes Abujakub. Hiszpańskie media w niedzielę 20 sierpnia pisały, że nie mają pewności, czy 22-letni Marokańczyk przebywa jeszcze na terenie Hiszpanii. Zaostrzone kontrole na granicy francusko-hiszpańskiej póki co nie przyniosły rezultatu. Matka zamachowca potępiła to, co zrobił jej syn. – Oddaj się w ręce policji! – krzyczała w rozmowie z mediami.

Wizerunki sprawców zamachu w Barcelonie (pierwszy z prawej jest wciąż poszukiwany):

RadioZET.pl/SkyNews/ElPais/strz

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET