`

Rosyjskie rakiety spadły na Odessę dzień po porozumieniu. "Putin splunął w twarz"

2 min. czytania
23.07.2022 12:12
Obserwuj nas na Google

Rosyjska armia zaatakowała pociskami manewrującymi port handlowy w Odessie na południu Ukrainy - poinformował w sobotę rzecznik administracji obwodu odeskiego Serhij Bratczuk. Ukraińskie MSZ podkreśla, że stało się to niecałą dobę po podpisaniu porozumienia ws. eksportu ukraińskiego zboża.

Wojna w Ukrainie
fot. Cover Images/East News/Zdj. ilustracyjne

"Wróg zaatakował Odeski Morski Port Handlowy pociskami manewrującymi typu Kalibr" - napisał Bratczuk w komunikatorze Telegram. Dwie rakiety zestrzeliła ukraińska obrona przeciwlotnicza. Dwa pociski trafiły w obiekty infrastruktury portowej - dodał rzecznik, powołując się na Dowództwo Operacyjne "Południe" ukraińskich Sił Zbrojnych.

W mediach społecznościowych użytkownicy publikują nagrania, na których widać dym nad miastem. "Jedna z rakiet trafiła  w budynek w porcie w Odessie" - napisał na Twitterze Patrick Reevell, reporter ABC News.  Na nagraniach można też obejrzeć wystrzelenie pocisków obrony przeciwrakietowej.

Redakcja poleca

Rosjanie ostrzelali rakietami port w Odessie

- Poprzez ostrzelanie portu w Odessie Rosja podważa podpisane w Stambule porozumienie w sprawie eksportu ukraińskiego zboża - oświadczył w sobotę rzecznik MSZ Ukrainy Ołeh Nikołenko.

"Rosja potrzebowała mniej niż 24 godzin, by poprzez atak rakietowy na terytorium portu Odessy poddać w wątpliwość uzgodnienia i obietnice dane przez siebie ONZ i Turcji w podpisanym wczoraj w Stambule dokumencie" - podkreślił rzecznik na Facebooku.

Nikołenko ocenił, że rosyjska rakieta to "splunięcie Władimira Putina w twarz" sekretarzowi generalnemu ONZ Antonio Guterresowi i prezydentowi Turcji Recepowi Tayyipowi Erdoganowi, którzy - jak dodał - dołożyli wielkich starań na rzecz tego porozumienia. Rzecznik wezwał ONZ i Turcję do zapewnienia, że Rosja będzie przestrzegać swoich zobowiązań.

RadioZET.pl/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET