Pięć osób dało się przybić do krzyża. ''Kości są trochę inne, zaczyna boleć''
Jak co roku w Wielki Piątek na północy Filipin pokutnicy dali się przybić do drewnianych krzyży, zgodnie z panującą tam tradycją, której nie pochwala Kościół katolicki. Zdaniem ukrzyżowanych ten obrzęd jest świadectwem wiary, aktem pokuty, bądź sposobem na wybłaganie łaski u Boga.
- 11 zdjęć Zobacz galerię
Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
Do krzyży dało się przybić czterech mężczyzn i kobieta. Część z nich miała na głowie koronę cierniową. Pokutnikom w drodze na wzgórze w miejscowości San Pedro Cutud, gdzie zostali ukrzyżowani, towarzyszyli miejscowi mieszkańcy w ubiorach rzymskich żołnierzy.
Przed przybiciem się do krzyży kilkudziesięciu bosych pokutników wzięło udział w chłoście.Ten krwawy obrzęd jest w podobny sposób obchodzony w wielu miejscowościach na północy kraju.
Wielkopiątkowe ukrzyżowania pierwotnie były rytuałem katolickim, jednak na przestrzeni lat zamieniły się w spektakl, który przyciąga tysiące turystów.
Austria. Wielki Piątek dniem wolnym od pracy dla wszystkich59-letni Ruben Enaje został w piątek przybity do krzyża po raz 33. Twierdzi, że w ten sposób wyraża wdzięczność za to, że przeżył upadek z dachu budynku.
Za rok już będę seniorem. Kości są trochę inne, zaczyna boleć. Przekażę tę tradycję komuś młodszemu ode mnie
Katolicy stanowią ponad 80 proc. liczącej ok. 104 mln ludności Filipin.
RadioZET.pl/PAP/DG