Putin może się tego nie spodziewać. "Jesteś w naszym zasięgu"

2 min. czytania
28.10.2022 14:55
Obserwuj nas na Google

Rosyjska eskalacja konfliktu z Zachodem, z grożeniem konfliktem nuklearnym włącznie, doczekała się odpowiedzi ze strony Amerykanów. USA mają przyspieszyć rozmieszczenie w Europie unowocześnionych bomb jądrowych. - To odpowiedź na szantaż nuklearny uprawiany przez Władimira Putina. Sygnał jest czytelny: człowiek, który miałby w Rosji nacisnąć guzik atomowy, również zginie – skomentował w Wirtualnej Polsce płk Piotr Lewandowski, wojskowy analityk, komentujący wojnę w Ukrainie.

Władimir Putin
fot. AP Pool/Associated Press/East News

Rosja przeprowadziła ćwiczenia strategicznych sił jądrowych, testując pociski wystrzeliwane z lądu, okrętu podwodnego i bombowca strategicznego. W czwartek Władimir Putin niespodziewanie złagodził przekaz o ryzyku wywołania wojny jądrowej, twierdząc, że Rosja do tego nie zmierza. Na forum Klubu Wałdajskiego obwinił o te zamiary państwa Zachodu.

Portal Politico poinformował również, że USA przyspieszą rozmieszczenie w europejskich bazach NATO ulepszonej bomby jądrowej B61-12. 

Putin się tego nie spodziewa? "Jesteś w naszym zasięgu"

W ocenie pułkownika Piotra Lewandowskiego ruch Amerykanów stał się dostatecznym sygnałem dla Władimira Putina. - Przeciek informacyjny z NATO dotyczy bomby, której jednym z zastosowań jest niszczenie podziemnych schronów i punktów dowodzenia. Moim zdaniem to bardzo czytelny sygnał, że człowiek, który w Rosji ewentualnie naciśnie guzik atomowy, zostanie zabity - ocenił w Wp.pl płk Piotr Lewandowski.

Redakcja poleca

Reakcja USA – w ocenie wojskowego – jest bezpośrednio adresowana do głównego odpowiedzialnego za eskalację konfliktu, czyli prezydenta Rosji. - To przesłanie jest adresowane bezpośrednio do Władimira Putina, który posuwa się do stosowania nuklearnego szantażu, a brzmi ono: jesteś w naszym zasięgu - podkreślił płk Lewandowski.

W ocenie eksperta grożenie przez Rosję rozpętaniem atomowej wojny jest celową narracją Kremla, by zachodnie rządy wywierały presję na Ukrainę, celem zakończenia wojny w drodze negocjacji. - Tyle że wówczas Ukraina musiałaby pogodzić się z utratą części terytorium - tłumaczył płk Lewandowski.

Redakcja poleca

RadioZET.pl/Wp.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET