Rosja uderzyła w infrastrukturę krytyczną Ukrainy. Wielkie awarie w regionach
Mer Charkowa Ihor Terehow poinformował w niedzielę wieczorem, że wojska rosyjskie ostrzelały ważny obiekt infrastruktury i w wielu dzielnicach brakuje elektryczności. Doniesienia o awarii prądu napłynęły też z kilku innych wschodnich regionów Ukrainy.
Rosja odpowiada na ofensywę wojsk Ukrainy. Kijów zmusił agresora do pospiesznego odwrotu z okolic Charkowa. Drugi weekend września, ale i cały tydzień, to pasmo spektakularnych sukcesów nacierających Ukraińców.
Dowódca armii Walerij Załużny przekazał 11 września, że obrońcy wyzwolili w ciągu tygodnia obszar o powierzchni ponad 3 tysięcy kilometrów kwadratowych. Do wieczora Ukraińcy mieli już zameldować się w mieście Izium i na przejściu granicznym z Rosją w Hoptiwce (na północ od Charkowa).
Rosja uderza w infrastrukturę krytyczną Ukrainy. Awarie w regionach
Rosjanie nie są w stanie militarnie odeprzeć udanego ataku Ukraińców. Wobec braku sił agresorzy postanowili uderzyć w strategiczne obiekty infrastruktury.
W niedzielę wieczorem we wschodnich regionach Ukrainy doszło do masowego blackoutu – w dzielnicach Charkowa i pobliskich miejscowościach nie ma prądu. Mer miasta Ihor Terechow powiedział, że celem ataku był obiekt infrastruktury w obwodzie charkowskim. - W wyniku ataku w wielu dzielnicach miasta nie ma prądu, z tego samego powodu nie ma też wody. Nie działają pompy - poinformował mer. Jak ocenia BBC, chodzi o elektrociepłownię.
Władze obwodu dniepropietrowskiego również poinformowały o ostrzałach ważnych obiektów infrastruktury i wywołanych tym awariach prądu w kilku miastach regionu. Doniesienia o braku elektryczności napłynęły także z niektórych miejscowości położonych w obwodach: połtawskim, sumskim, zaporoskim i donieckim.
Zełenski: Rosyjscy terroryści pozostają terrorystami
Ataki na infrastrukturę krytyczną skomentował prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. "Obwody charkowski i doniecki, zaporoski, dniepropietrowski i sumski zostały całkowicie odcięte. Rosyjscy terroryści pozostają terrorystami i atakują infrastrukturę krytyczną. Nie ma obiektów wojskowych, celem było pozostawienia ludzi bez światła i ciepła" – napisał na Twitterze Zełenski. Na Telegramie opublikował też nagrania z zaatakowanej elektrociepłowni w Charkowie.
RadioZET.pl/PAP/Twitter
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET