Rosja testuje nowy pocisk. "Może uderzyć w niemal każdy punkt na świecie"
Rosja przeprowadziła próbę hipersonicznego pocisku manewrującego Cyrkon. Pocisk uderzył w cel naziemny u wybrzeży Morza Barentsa po pokonaniu ponad 350 km. To element broni nowej generacji, która zdaniem prezydenta Rosji Władimira Putina "będzie mogła uderzyć w niemal każdy punkt na świecie".
Pocisk został wystrzelony z fregaty Admirał Gorszkow znajdującej się na Morzu Białym. Prędkość pocisku Cyrkon określana jest na ok. 9 machów (ponad 11 tys. km na godz.).
Zasięg rakiety wynosi ponad 1000 km. Cyrkon wystrzeliwany z okrętów będzie zdolny do rażenia celów naziemnych i lądowych.
Putin zapowiadał "niszczycielską broń"
W przemówieniu wygłoszonym w marcu 2018 roku prezydent Rosji Władimir Putin powiedział, że pociski hipersoniczne są częścią nowej generacji rosyjskiej broni, która "może uderzyć w niemal każdy punkt na świecie i ominąć zbudowaną przez USA tarczę antyrakietową".
W grudniu 2020 r. Putin przekazał, że praca nad pociskiem Cyrkon jest praktycznie zakończona i że znajdzie się on na wyposażeniu rosyjskiej marynarki wojennej, na okrętach podwodnych i nawodnych.
Jak podał serwis Thedefensepost.com, w październiku ubiegłego roku Putin określił jeden z testów pocisku jako „wielkie wydarzenie nie tylko w życiu naszych sił zbrojnych, ale dla całej Rosji”. W obliczu narastającego napięcia pomiędzy Kremlem i Zachodem, Rosja rozwija swój potencjał rakietowy.
Zachodni eksperci wiążą eksplozję na poligonie testowym w północnej Rosji w sierpniu 2019 roku (zginęło w niej co najmniej 5 osób), która spowodowała gwałtowny wzrost miejscowego poziomu promieniowania, z pracami nad pociskiem manewrującym Burevestnik z napędem jądrowym.
RadioZET.pl/PAP/Thedefensepost.com
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET