Hansi Flick dał jasny sygnał ws. Lewandowskiego. To koniec?

2 min. czytania
11.05.2026 08:36
Obserwuj nas na Google

Robert Lewandowski nie wyszedł w pierwszym składzie na niedzielne El Clasico, co jasno sugeruje, jakie plany wobec niego ma trener Hansi Flick. Wszystko wskazuje na to, że przygoda „Lewego” w stolicy Katalonii dobiega końca.

Robert Lewandowski w bluzie FC Barcelony, z poważnym wyrazem twarzy.
fot. Nur Photo/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Gdzie może zagrać Robert Lewandowski w kolejnym sezonie.
  • Dlaczego Lewandowski może opuścić Barcelonę po tym sezonie.
  • Co osiągnął Lewandowski w trakcie swojej kariery w Barcelonie.

Lewandowski nie jest już pierwszym wyborem

Hansi Flick miał w niedzielę niemały problem ze skompletowaniem linii ataku - niezdolny do gry był Lamine Yamal, a tylko z ławki rezerwowych zespół mógł wesprzeć Raphinha, który dopiero wraca do gry po dłuższej przerwie. Mimo tak znaczących braków niemiecki trener nie znalazł miejsca w wyjściowym składzie dla Lewandowskiego. Postawił na Ferrana Torresa i Marcusa Rashforda. Przebieg meczu pokazał, że była to trafiona decyzja.

To właśnie tych dwóch zawodników dało zwycięstwo Dumie Katalonii. Anglik rozpoczął strzelanie w 9. minucie, pakując piłkę do siatki po pięknym uderzeniu z rzutu wolnego. Dziewięć minut później na 2:0 trafił Ferran, który wykończył widowiskową akcję całego zespołu.

Lewandowski pojawił się na murawie dopiero w ostatnim kwadransie. Miał dobrą okazję do zdobycia gola, ale z bliskiej odległości trafił wprost w Thibaut Courtois.

Wiele wskazuje na to, że było to ostatnie El Clasico w karierze Roberta Lewandowskiego. Kontrakt polskiego napastnika z FC Barceloną wygasa wraz z końcem czerwca i na ten moment nic nie wskazuje na to, by miał zostać przedłużony. O tym, że „Lewy” nie jest niezbędny Blaugranie, świadczy też niedzielna decyzja Flicka. Polak nie jest już piłkarzem pierwszego wyboru, jeśli chodzi o skład, a do tego ma jedną z najwyższych pensji w zespole.

Trzy mistrzostwa Hiszpanii w cztery lata

Kapitan reprezentacji Polski, jeżeli faktycznie do tego dojdzie, opuści Barcelonę z podniesioną głową. W cztery sezony zdobył aż trzy mistrzostwa Hiszpanii. Tak naprawdę jedyne, czego mu zabrakło, to sukcesu w Lidze Mistrzów, gdzie Barca nie może wygrać od 2015 roku. Co będzie dalej? Polski napastnik wciąż może liczyć na duże zainteresowanie w Europie. Być może spróbuje podbić kolejną ligę. Juventus i AC Milan już czekają.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET