Sabotaż w rosyjskiej armii. Żołnierze odmawiają wykonania "głupich" rozkazów
Rosyjscy żołnierze sypią piasek do paliwa w czołgach, by w ten sposób nie wykonywać "głupich" rozkazów swoich dowódców - poinformowała Służba Bezpieczeństwa Ukrainy. Na dowód opublikowała przechwycone nagranie z rozmowy wojskowych.
Wśród rosyjskich żołnierzy od początku wojny w Ukrainie są tacy, którzy ślepo wykonują wszystkie rozkazy swoich dowódców i wypełniają wolę Władimira Putina, by całkowicie zniszczyć sąsiedni kraj. Pojawiają się jednak również skrajnie inne historie wojskowych, którzy nie są przekonani o słuszności tej "misji" i pokazują ludzką twarz. Niektórzy posuwają się nawet do sabotażu.
Służba Bezpieczeństwa Ukrainy w piątek opublikowała nagranie rozmowy pomiędzy rosyjskimi żołnierzami. Jeden z nich dzieli się z kolegą "life hackiem", co w potocznym rozumowaniu oznacza sposób ułatwiania sobie życia. W tym przypadku chodzi jednak o coś więcej. "Nie chcą atakować, by nie zginąć na wojnie" - czytamy na profilu SBU na Facebooku. W tym celu mają sypać piasek do układu paliwowego w czołgach.
Rosjanie unieruchamiają własne czołgi
- Nie wykonuję głupich rozkazów, po prostu odmawiam. Jeśli zaś każą mi iść pieszo, wysyłam dowódcę - mówi jeden z uczestników przechwyconej rozmowy. Na pytanie, czy nie został ukarany za takie zachowanie, odparł "nie".
"SBU z zadowoleniem przyjmuje tę praktykę, ale nawet to można usprawnić - po prostu poddaj się i zakończ wojnę w Ukrainie" - dodaje SBU. Jednocześnie poinformowano, że obecnie toczy się ponad sześć tysięcy postępowań karnych w sprawie zbrodni popełnianych przeciwko Ukrainie.
Inwazja wojsk Władimira Putina na Ukrainę skupia się obecnie w rejonie Donbasu. Najcięższe walki cały czas toczą się na terenie Azowstalu w Mariupolu. Dyktator do 9 maja chce osiągnąć sukces, by móc się nim podzielić ze swoimi obywatelami podczas dorocznej Parady Zwycięstwa.
Wojna w Ukrainie na żywo. Najnowsze informacje
RadioZET.pl/SBU
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET