Jeden z przywódców Państwa Islamskiego nie żyje. Ścinał zakładników

Redakcja
1 min. czytania
03.12.2018 14:21
Obserwuj nas na Google

Nie żyje Abu al-Umarayn – dżihadysta zaangażowany w egzekucje zachodnich zakładników. O jego śmierci poinformowała kierowana przez USA koalicja przeciw Państwu Islamskiemu.

fot. YouTube

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

– Al-Umarayn został zabity. Więcej informacji będziemy mogli przekazać w późniejszym czasie – powiedział Sean Ryan, rzecznik koalicji kierowanej przez USA.

Jak donoszą media w USA, dżihadysta miał zostać zabity przez amerykańskie drony. W chwili ataku przebywał na pustyni Badiya. Oprócz niego zginęło jeszcze kilku innych terrorystów.

Aresztowano czołowego terrorystę Państwa Islamskiego. Ma na sumieniu szereg zbrodni

Abu al-Umaryan brał udział m.in. w egzekucji Amerykanina Petera Kassiga, byłego komandosa amerykańskiej armii i założyciela organizacji humanitarnej, która pomagała Syryjczykom.

Mężczyzna został schwytany przez dżihadystów w 2013 roku. Rok później został stracony przez ścięcie, mimo że w czasie niewoli przeszedł na islam i posługiwał się imieniem Abdul-Rahman. Jego śmierć miała być odwetem za amerykańskie ataki na islamistów w Iraku i Syrii.

Chcieli udowodnić, że zło nie istnieje. Zostali zamordowani przez Państwo Islamskie

RadioZET.pl/AFP/FOX News/JŚ

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET