Tajemnicza seria wybuchów na Bałtyku. Są pierwsze hipotezy na temat przyczyn
Pięć podwodnych eksplozji na Morzu Bałtyckim zarejestrował sejsmograf Uniwersytetu w Helsinkach. Do serii wybuchów miało dojść na rosyjskich wodach terytorialnych w Zatoce Fińskiej. Jedna z hipotez mówi o detonacji bomb głębinowych lub min.
Jak donosi fiński dziennik "Ilta-Sanomat", wybuchy zostały zarejestrowane w czwartek 20 października w odległości około 40 km od miasta Wyborg w obwodzie leningradzkim, w którym zaczyna się odnoga gazociągu Nord Stream 1.
Seria tajemniczych eksplozji na Bałtyku
Według danych Uniwersytetu w Helsinkach do pierwszej eksplozji doszło o godzinie 12:34. Kolejne nastąpiły o 14:02, 17:54 i 18:33. Najsilniejszy wybuch na Bałtyku miał moc 1,8 magnitudy. "Sejsmograf wykrył jeszcze jedną eksplozję na tym samym obszarze w piątek (21 października – przyp.red.) – powiedział sejsmolog Jari Kortström.
Naukowiec uważa, że podwodne wybuchy były prawdopodobnie spowodowane pogłębieniem kanału żeglugowego. "Inną możliwą przyczyną mogą być ćwiczenia wojskowe polegające na detonacji bomb głębinowych lub min" – ocenił w rozmowie z gazetą "Helsingin Sanomat".
Uszkodzenie gazociągów Nord Stream
Pod koniec września w kilku miejscach zostały uszkodzone gazociągi Nord Stream i Nord Stream 2. Według stacji sejsmologicznych w Danii, Niemczech, Polsce i Szwecji na obszarach, gdzie stwierdzono uszkodzenia rurociągów, zarejestrowano wstrząsy charakterystyczne dla wybuchów, a nie zjawisk sejsmicznych. Jak pisaliśmy na RadioZET.pl, duńsko-norweskie dochodzenie potwierdziło, że uszkodzenia powstały wskutek eksplozji. Incydenty zbiegły się z symbolicznym uruchomieniem Baltic Pipe.
RadioZET.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET