`

„Tu płynie krew dzieci i kobiet”. Całkowita katastrofa humanitarna w Czernihowie

2 min. czytania
20.03.2022 14:57
Obserwuj nas na Google

- W Czernihowie panuje stan całkowitej katastrofy humanitarnej: nie ma wciąż korytarza humanitarnego, wojska rosyjskie ostrzelały szpital - poinformował mer miasta Władysław Atroszenko.

Wojna w Ukrainie w założeniach Putina miała być paradą zwycięstwa, a rosyjskie wojska bez żadnego oporu – jak podczas aneksji Krymu – miały zająć Kijów w ciągu dwóch dni. Ukraińcy stanęli jednak do walki o ojczyznę,  zadając agresorowi ogromne straty.

Putin zdecydował więc o wdrożeniu nowej taktyki: dążeniu do wyniszczenia przeciwnika. Siły rosyjskie prowadzą ostrzał miast i budynków cywilnych, a także otwarcie atakują cywilów. Żołnierze z Rosji rzucili granat w Ukraińców na ulicy Trościancu, zabijając dwie osoby. Sytuacja w oblężonych miastach staje się dramatyczna: w leżącym na północy Ukrainy Czernihowie mer miasta ogłosił „stan całkowitej katastrofy humanitarnej”.

Mer Czernihowa: mamy całkowitą katastrofę humanitarną. „Oczekujemy pogorszenia sytuacji”

Czernihów to miasto położone niedaleko korytarza, którym Rosja przemieszczała oddziały do zaatakowania Kijowa. Rosyjskie oddziały wciąż ostrzeliwują miasto, nie pozwalając na przywrócenie sprawności infrastruktury.

Redakcja poleca

Mer miasta Władysław Atroszenko poinformował, że przez ostatnie dni udawało się okresowo podłączać energię elektryczną. Nadzieja na powtórzenie tego w bliskiej przyszłości jest jednak coraz mniejsza.

- Teraz jednak widzimy, że dalej jest to praktycznie niemożliwe. Jeśli uda się nam połączyć sieci na jakąś godzinę, to będzie to cud. Oczekujemy pogorszenia sytuacji. Wszystkie sieci są zniszczone – stwierdził Atroszenko.

W pozbawionym zasilania mieście doszło do „całkowitej katastrofy humanitarnej”. W mieście jest wiele grup mieszkańców, które powinny być ewakuowane, są w nich ludzie potrzebujący zabiegów medycznych, pacjenci szpitali, kobiety z dziećmi. Jednak w Czernihowie wciąż nie powstały oficjalne korytarze humanitarne.

Redakcja poleca

Rosjanie ponadto ostrzelali szpital położony niedaleko strefy walk. Jak podał Atroszenko, w budynku wybite są szyby, przez co operowani pacjenci leżą na korytarzach, gdzie temperatura nie przekracza 11 stopni Celsjusza.

Czernihów nie zamierza się poddawać. Mer zapewnił, że miasto „wytrzyma”. Wskazał jednak, że „chodzi o ilość przelanej ludzkiej krwi”. - Tu płynie krew dzieci, kobiet i ludności cywilnej. Terminy i czas biegną tu zupełnie inaczej - powiedział Atroszenko, apelując o pomoc.

Trwa wojna w Ukrainie. Każda wojna to nie tylko konflikt polityczny i militarny. To przede wszystkim niewinne ofiary i ludzie, którzy tracą wszystko. Fundacja Radia ZET prowadzi dla nich akcję pomocową.

RadioZET.pl/PAP

Wojna w Ukrainie - aktualne informacje na żywo:

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET