Erdogan znów zaprzysiężony. Nowy system w Turcji staje się faktem
Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan został zaprzysiężony w poniedziałek na kolejną kadencję. Od teraz jest jednocześnie szefem rządu, który może usuwać urzędników państwowych bez zgody parlamentu. Krytycy zarzucają mu autorytarne zapędy.
Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
W ceremonii zaprzysiężenia w Pałacu Prezydenckim uczestniczyło 7 tysięcy gości. Jak podał Reuters, wśród nich znaleźli się prezydent Wenezueli Nicolas Maduro, premier Rosji Dmitrij Miedwiediew i premier Węgier Viktor Orban.
Oficjalne wyniki potwierdzają zwycięstwo ErdoganaErdogan, który dominuje w tureckiej polityce od 15 lat, twierdzi, że nowe funkcje są ważne dla forsowania wzrostu gospodarczego. Argumentuje również o zapewnieniu bezpieczeństwa po stłumieniu puczu w 2016 roku i ochrony państwa przed skutkami konfliktów zbrojnych w Syrii i Iraku.
Na mocy nowej konstytucji, popartej przez nieznaczną większość w referendum z 16 kwietnia 2017 roku, prezydent Turcji uzyskał szerokie uprawnienia. Będzie jednocześnie stał na czele rządu, będzie mógł tworzyć nowe ministerstwa, a także usuwać urzędników państwowych. To wszystko bez zgody parlamentu.
Prezydent Turcji do premiera Izraela: jesteś najeźdźcą i terrorystą!Opozycja: to autorytaryzm
24 czerwca Erdogan wygrał po raz drugi z rzędu wybory prezydenckie, a jego islamsko-konserwatywna Partia Sprawiedliwości i Rozwoju (AKP) zapewniła sobie większość w parlamencie.
Reuters pisze, że zwolennicy Erdogana widzą w zmianie systemu władzy jedynie nagrodę dla lidera, który postawił wartości islamskie w centrum życia publicznego, broni ludzi pracy i nadzoruje silny wzrost gospodarczy.
Przeciwnicy twierdzą zaś, że zmiany prowadzą do autorytaryzmu i odsuwają Turcję od zachodnich wartości, demokracji i wolności słowa. Oskarżają Erdogana o erozję świeckich instytucji.
Turecka piosenkarka skazana za obrazę prezydenta ErdoganaRadioZET.pl/PAP/PTD
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET