Dramat w USA. Rozpędzona cysterna wjechała w protestujący tłum
W wielu miastach w USA wciąż trwają protesty po śmierci George'a Floyda, który zginął przez brutalność policji. Do tragedii doszło w Minneapolis. Także w tym mieście w trakcie zamieszek w tłum wjechała rozpędzona cysterna. Nagranie trafiło do sieci.
Czarnoskóry George Floyd zmarł w trakcie zatrzymania przez policję w Minneapolis. Do sieci trafiło nagranie, na którym widać, jak jeden z mundurowych kolanem przyciska Afroamerykaninowi szyję do ziemi. Policjant nie reagował na jego krzyki — George informował, że nie może oddychać. Wkrótce Floyd zmarł.
Rozpędzona cysterna wjechała w tłum protestujących
Słowa przyciskającego do ziemi czarnoskórego mężczyzny - "nie mogę oddychać" stały się głównym hasłem protestów, które mają miejsce w niemal 70 miastach w Stanach Zjednoczonych. W wielu rejonach zamieszki wymknęły się spod kontroli.
W Minneapolis, gdzie zmarł George Floyd, tłum ludzi opanował autostradę. Tam też w protestujących wjechała rozpędzona cysterna. Całe zdarzenie zostało zarejestrowane przez kamery telewizyjne. Niektórzy ludzie w ostatniej chwili odskoczyli od pędzącej ciężarówki. Tamtejsza policja przekazała, że nikt z protestujących nie poniósł obrażeń. Natomiast kierowca cysterny, został wyciągnięty z kabiny pojazdu.
Dramatyczne sceny w USA. Pomnik Kościuszki zdewastowany, płonął kościół św. JanaGdyby nie jeden mężczyzna, który powiedział: "nie możemy go skrzywdzić. To będzie koniec protestu. Oddajmy go w ręce policji", najprawdopodobniej doszłoby do linczu — przekazało CNN. Tim Walz, gubernator stanu Minnesota na konferencji przekazał, że kierowca został aresztowany. Śledczy ustalają, jaki był motyw działania podejrzanego, a także to, w jaki sposób się dostał na autostradę. Policja blokowała wjazd na nią.
RadioZET.pl/CNN
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET