Urodziła w toalecie na lotnisku i zostawiła noworodka na przewijaku. Szuka jej policja
Policja poszukuje kobiety, która urodziła dziecko na lotnisku w amerykańskim stanie Arizona, a następnie porzuciła noworodka na przewijaku. Kobieta zostawiła przy dziecku list, w którym pisze, dlaczego to zrobiła.
14 stycznia na lotnisku w Tuscon, kobieta urodziła dziecko w toalecie i oddaliła się, pozostawiając zawiniętego w kocyk noworodka na przewijaku. Na umyte, opatulone kocykiem dziecko trafił jeden z pracowników lotniska.
Dramat na lotnisku
Przy kocyku matka położyła kartkę, na której w kilku zdaniach wyjaśniła, co nią kierowało. –Proszę, pomóżcie mi. Moja mama nie wiedziała, że jest w ciąży i nie jest w stanie się mną zaopiekować. Przekażcie mnie władzom, by znaleźli mi dobry dom – czytamy.
Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku.
Matka poszukiwana
Z ustaleń policji wynika, że narodziny nastąpiły na hali odlotów, następnie matka przeszła do toalety dla rodzin, gdzie oczyściła dziecko i pozostawiła. Jej drogę zarejestrowały kamery lotniskowego monitoringu, a policjanci po kilku dniach poszukiwań zdecydowali się opublikować jej wizerunek, licząc, że uda się komuś ją zidentyfikować.
RadioZET.pl/DailyMail/Fakt24/strz
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET