`

Przerażające odkrycie Ukraińców. Odnaleźli kolejny masowy grób

2 min. czytania
07.10.2022 18:16
Obserwuj nas na Google

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Ukrainy poinformowało, że w wyzwolonym spod rosyjskiej okupacji Łymanie w obwodzie donieckim znaleziono kolejny masowy grób, w którym znajduje się 60 ciał. Połowę zmarłych już zidentyfikowano. Wcześniej masowe groby odkryto w Iziumie oraz Buczy.

Ukraińskie służby odkryły w wyzwolonym Łymanie masowy grób
fot. YASUYOSHI CHIBA/AFP/East News

W wyzwolonym przez ukraińskie wojska mieście Łyman w północnej części obwodu donieckiego znaleziono masowy grób, w którym znajduje się 60 ciał cywilów zamordowanych przez rosyjskich okupantów - poinformował w piątek Denys Monastyrski, minister spraw wewnętrznych Ukrainy. Dodał, że zidentyfikowano już 31 osób.

Jak informuje portal Hromadske, proces identyfikacji nie jest łatwy, bo niektóre ciała długo leżały na ulicach, zanim je pochowano w masowym grobie. Do zbierania i chowania ludzkich szczątków zmuszano mieszkańców Łymanu, podejrzewanych przez Rosjan o współpracę z ukraińską armią. Trudno określić łączną liczbę zabitych w mieście, bowiem ofiary wrogich ostrzałów były niekiedy grzebane w różnych miejscach przez sąsiadów - czytamy w korespondencji z wyzwolonego miasta.

Masowy grób w Łymanie. Polacy dokumentują rosyjskie zbrodnie

Na wyzwolonych terenach obwodu charkowskiego, na północnym wschodzie Ukrainy, pracują polscy eksperci, którzy dokumentują rosyjskie zbrodnie; za kilka tygodni międzynarodowi specjaliści będą mogli pracować w Łymanie w obwodzie donieckim – poinformował również minister Monastyrski.

Redakcja poleca

Szef MSW podkreślił znaczenie tego, że eksperci międzynarodowi będą pomagać w rejestrowaniu zbrodni wojennych na terenach wyzwolonych spod rosyjskiej okupacji.

- Policjanci i eksperci z Polski przyjeżdżają na tereny wyzwolone w obwodzie charkowskim, oglądają miejsca pochówku w Iziumie, patrzą na to, co odkryliśmy w pierwszych dniach po wyzwoleniu i informują o tym swój rząd – powiedział Monastyrski. Zaznaczył, że jest to bardzo ważne, ponieważ dzięki zachodnim ekspertom międzynarodowa opinia publiczna zdobędzie potwierdzenie tego, o czym informowali wcześniej Ukraińcy w kwestiach rosyjskich zbrodni.

- Jeżeli chodzi o Łyman, w ciągu kilku tygodni też będziemy mogli pokazać to, co się tam wydarzyło, międzynarodowej opinii publicznej - powiedział minister.

Masowy grób w Łymanie. W mieście nie ma prądu

W kwestii Łymanu Monastyrski dodał, że w tym wyzwolonym przez ukraińskie wojska mieście, położonym w północnej części obwodu donieckiego, co dziesiąty dom został całkowicie zniszczony, połowa jest uszkodzona, nie ma prądu i ogrzewania.

Dodał też, że ważne jest rozminowanie terytoriów okupowanych wcześniej przez Rosjan podkreślając, że tereny wyzwolone przez ukraińską armię w obwodach charkowskim i donieckim są zaminowane dwukrotnie bardziej, niż wyzwolone wcześniej terytoria w obwodach kijowskim, czernihowskim i sumskim.

Na wyzwolonych we wrześniu przez ukraińskie siły terenach w obwodach charkowskim i donieckim odkrywane są kolejne miejsca pochówku cywilów i rosyjskie katownie, w których torturowano lokalnych mieszkańców. Największe skupisko grobów odnaleziono w lesie pod Iziumem, gdzie znajdowało się 447 ciał.

Władze w Kijowie potwierdziły 2 października, że ukraińskie wojska przejęły pełną kontrolę nad Łymanem. W mieście, które przed rosyjską inwazją liczyło około 20 tys. mieszkańców, znajduje się ważny węzeł kolejowy. Odbicie istotnego pod względem strategicznym Łymanu pozwoliło Ukraińcom rozpocząć operację wyzwalania obwodu ługańskiego.

Redakcja poleca

RadioZET.pl/PAP, Ukrinform

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET