`

Zdrajca Ukrainy, wiceszef władz okupacyjnych, nie żyje. Media: Zginął w wypadku

1 min. czytania
09.11.2022 15:28
Obserwuj nas na Google

Wiceszef samozwańczej administracji Rosjan w okupowanym Chersoniu, Kirył Stremousow, zginął w wypadku samochodowym – podały rosyjskie agencje prasowe.

Kirył Stremousow nie żyje
fot. screen Kirył Stremousow/Telegram

Nie żyje Kirył Stremousow, wiceszef samozwańczych władz okupacyjnych w zajętym przez Rosjan Chersoniu. Był kolaborantem Rosji w największym z zajętych miast Ukrainy po rozpoczęciu 24 lutego pełnoskalowej wojny.

Redakcja poleca

Wiceszef władz okupacyjnych Chersonia zginął w wypadku

Stremousow, jak podają agencje TASS i Interfax, miał zginąć w wypadku samochodowym. Informację podał również niezależny białoruski serwis Nexta. Poza zdawkowymi informacjami brakuje doniesień o okolicznościach śmierci Stremousowa.

Zdrajca Ukrainy był po zajęciu Chersonia w marcu 2022 roku jednym z liderów okupacyjnych władz. 28 września otrzymał paszport obywatela Federacji Rosyjskiej. Po agresji wojsk Putina mówił, że Chersoń był od zawsze częścią Rosji, a żołnierzy Ukrainy określał mianem "nazistów".

Planowy odwrót Rosjan spod Chersonia kwestią czasu

Tajemnicza śmierć Stremousowa zbiega się w czasie z ewakuacją sił rosyjskich z zachodniego brzegu Dniepru. - Na okupowanych wciąż ziemiach Rosjanie niszczą wszystkie mosty, próbując w ten sposób spowolnić natarcie ukraińskich sił i zapewnić sobie możliwość kontrolowanego odwrotu - powiadomił w środę Serhij Chłań, lojalny wobec Kijowa deputowany do rady Chersońszczyzny. Zniszczono m.in. mosty w miejscowościach Nowokajry i Myłowe, a także most na trasie łączącej Snihuriwkę z Chersoniem.

W ocenie Chłania, cytowanego przez agencję Ukrinform, Rosjanie "robią wszystko, co możliwe", by kontrofensywa Ukraińców na Chersońszczyźnie nie zakończyła się dla agresora "całkowitym załamaniem frontu", lecz wyglądała na "planowy odwrót".

RadioZET.pl/Tass.ru/Interfax.ru/Nexta/Ukrinform.ua

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET