Żytomierz w ogniu. "Skurw****! Budynki mieszkalne i szpital!"
Bomby spadły na znajdujący się obok szpitala budynek mieszkalny, który został doszczętnie zniszczony - relacjonował w środę w nocy mer Żytomierza Serhij Suchomlyn. Trwa akcja ratownicza, pod gruzami mogą być ludzie.
Żytomierz znalazł się we wtorek późnym wieczorem pod ciężkim ostrzałem Rosjan. - To nie my prowadzimy wojnę z cywilami! Skurw****! Budynki mieszkalne i szpital! – komentował na antenie ukraińskiej telewizji burmistrz miasta Serhij Suchomlyn. - Eksplozja wybiła wszystkie okna i wyważyła wszystkie drzwi szpitala - opisywał potem Suchomlyn cytowany przez agencję Ukrinform.
Wiadomo już, że nie żyją co najmniej dwie osoby. Istnieje jednak obawa, że tragiczny bilans wzrośnie. Akcja ratunkowa trwa, pod gruzami mogą być jeszcze ludzie. - Próbujemy ustalić liczbę ofiar ataku - podkreślił w nocy mer i ostrzegł: "To nie będzie spokojna noc".
Na nagraniu zamieszczonym przez Państwową Służbę Ukrainy ds. Sytuacji Nadzwyczajnych na Facebooku widać zastępy straży pożarnej przeszukujące rumowisko zniszczonego domu.
Od początku inwazji na Ukrainę Rosjanie wystrzelili ponad 400 pocisków rakietowych - informuje stacja CNN powołująca się na wysokiego urzędnika amerykańskiego rządu. Rosjanie wciąż nie mają całkowitej przewagi w powietrzu, ukraińska obrona przeciwlotnicza wciąż pozostaje silna - podkreśla.
Wojna w Ukrainie - najnowsze informacje na żywo całą dobę
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET