`

Alaksandr Łukaszenka zmienił prawo. Wcześniej zrobił to Putin

2 min. czytania
07.04.2024 10:29
Obserwuj nas na Google

Alaksandr Łukaszenka podpisał ustawę, która m.in. zezwala osobom skazanym i odbywającym wyroki pozbawienia wolności na odbywanie w armii służby kontraktowej, jeśli białoruski dyktator podejmie taką decyzję – poinformowało Radio Swoboda.

Alaksandr Łukaszenka
fot. president.gov.by

Nowe prawo na Białorusi wprowadza zmiany w dotychczasowych przepisach o służbie wojskowej i mobilizacji. Większość zapisów ustawy, którą 3 kwietnia podpisał  Alaksandr Łukaszenka, weszło w życie w niedzielę.

Białoruś. Łukaszenka zezwolił więźniom na służbę w armii

Zgodnie z nowelizacją młodzież będzie teraz rejestrowana do służby wojskowej od 17. roku życia, a nie od 16. roku życia. Wezwanie przed komisję wojskową rozsyłane będzie SMS-em. Zaostrzone zostają kary - z dwóch do trzech lat więzienia - za uchylanie się od służby wojskowej.

Redakcja poleca

Do kontraktowej służby wojskowej będzie można werbować osoby objęte śledztwem, wcześniej karane, a także więźniów osadzonych w kolonii karnej. Według ustawy taką decyzję Łukaszenka może podjąć, jeśli będzie to potrzebne "do zapewnienia interesów obrony i bezpieczeństwa narodowego".

Werbunek w więzieniach pojawił się w Rosji podczas inwazji na Ukrainę. Najpierw skazanych namawiano, by wstąpili do najemniczej Grupy Wagnera. Potem taki nabór zaczęło prowadzić także ministerstwo obrony Rosji. Według działaczki Olgi Romanowej ogółem Grupa Wagnera i resort obrony zwerbowały w więzieniach ponad 150 tys. ludzi.

Niezależne media w ostatnich dniach zwróciły uwagę na wieloznaczne wypowiedzi Łukaszenki na temat wojny. 2 kwietnia mówił on, że Białoruś "przygotowuje się do wojny", ale też zapewnił, że jego kraj nie chce walczyć. Na Białorusi od 11 marca trwa sprawdzian gotowości bojowej w armii, a resort obrony regularnie informuje o różnego rodzaju działaniach w ramach ćwiczeń.

Źródło: Radio ZET/Radio Swoboda

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET