Katastrofa prywatnego odrzutowca, dwie osoby nie żyją. "Była kula ognia i wybuchł"

1 min. czytania
19.12.2024 06:35
Obserwuj nas na Google

Prywatny odrzutowiec typu Challenger 300, lecący z Urugwaju, uderzył w jeden z domów mieszkalnych na przedmieściach Buenos Aires. Dwaj piloci zginęli na miejscu. Zdjęcia i nagrania z katastrofy trafiły do mediów społecznościowych.

Argentyna. Prywatny odrzutowiec uderzył w dom mieszkalny

- Patrzyłem przez okno i zobaczyłem, że wylądował samolot, nie zatrzymał się i pojechał dalej prosto, aż uderzył w ogrodzenie. Była kula ognia i wybuchł – powiedział mężczyzna, który prowadzi sklep w pobliżu domu, w który wpadł samolot w rozmowie z telewizją TN. Do katastrofy doszło wczesnym popołudniem czasu miejscowego.

Samolot był własnością rodziny Brito, zarządzającej jednym z największych komercyjnych banków Argentyny, Banco Macro. Wystartował z Urugwaju, a dokładniej z Punta del Este i próbował wylądować lotnisku międzynarodowym w San Fernando. Niestety, nie zdołał wyhamować i uderzył w jeden z prywatnych domów w miejscowości San Fernando na przedmieściach Buenos Aires.

Odrzutowiec po uderzeniu w budynek mieszkalny natychmiast stanął w płomieniach. Na pokładzie przebywało dwóch pilotów, którzy zginęli w wypadku. Argentyński portal Infobae przekazał, że przed uderzeniem sterujący samolotem wykonali manewr, by ominąć domy z większą liczbą mieszkańców i uniknąć dodatkowych ofiar.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET